Holandia dołączyła do grona czterech państw mających na wyposażeniu amerykańskie pociski Tomahawk. Pierwszy test odbył się u wybrzeży USA na fregacie Zr.Ms. De Ruyter. Wdrożenie Tomahawków zaplanowano na 2027 rok.
Test odbył się 11 marca u wybrzeży Norfolk w USA za pomocą holenderskiej fregaty Zr.Ms. De Ruyter, która wystrzeliła pocisk manewrujący Tomahawk. Próbę przeprowadzono e współpracy z US Navy oraz zespołem projektowym holenderskiego Ministerstwa Obrony.
Próbne odpalenie miało na celu zebranie danych niezbędnych do integracji pocisków z holenderską flotą. Jak podkreślił holenderski minister obrony – „Dzięki temu startowi marynarka wojenna zbiera niezbędne informacje, co ostatecznie pozwoli jej wystrzeliwać Tomahawki z fregat”. Ministerstwo dodało, że pociski zapewnią Holandii dodatkową siłę bojową oraz zdolność rażenia celów lądowych z dużej odległości.
Obecnie pociski Tomahawk mają być zintegrowane z fregatami typu De Zeven Provinciën, a w przyszłości również z nowo planowanymi okrętami podwodnymi klasy Orka, opartymi o projekt francuskich jednostek typu Barracuda. Przyszłe pociski Tomahawk będą rozmieszczone w wersji Block V.
Vanaf https://t.co/6gSXbUnxo7. De Ruyter lanceerde de @kon_marine gisteren, als vierde land ter wereld, een Tomahawk kruisvluchtwapen. Een belangrijke stap in het vergroten van onze slagkracht en daarmee in het beschermen van de belangen van Nederland en onze bondgenoten. pic.twitter.com/DpI03KJzxh
— René Tas (@admiraalTas) March 12, 2025
Pełne wdrążenie pocisków Tomahawk planowane jest na 2027 r.
Holandia stała się czwartym państwem, obok USA, Australii i Wielkiej Brytanii, które posiadają pociski Tomahawk.
Kiedyś zainteresowanie pociskami Tomahawk wyrażała również Polska kontekście programu pozyskania okrętów podwodnych kr. Orka.W 2015 r. podjęto wstępne wysiłki związane z pozyskaniem 24 sztuk, jednak temat szybko został porzucony.
Aktualnie o pociski Tomahawk starają się Japończycy, Kanadyjczycy i Niemcy.
W temacie zbrojeń, 11 marca holenderska izba niższa parlamentu sprzeciwiła się europejskiemu planowi zwiększenia wydatków na obronność o 800 mld euro, odrzucając propozycję nowych pożyczek i złagodzenia zasad budżetowych. Pieter Omtzigt z Rady Bezpieczeństwa Narodowego poparł wniosek, uzasadniając, że jest “zasadniczo” przeciwny emisji euroobligacji oraz poluzowaniu unijnych regulacji budżetowych. Jedynie VVD podtrzymało poparcie dla stanowiska premiera Schoofa.
Warto przypomnieć, że holenderski parlament w lutym przyjął rezolucję w sprawie wysłanie wojsk na Ukrainę. Uznano, że Holandia może wysłać siły pokojowe na Ukrainę, jeśli zostanie osiągnięte porozumienie pokojowe z Rosją. Parlament kraju zatwierdził odpowiednią rezolucję.
Dokument stwierdza, że parlament widzi aktywną rolę Holandii w zapewnieniu stabilności, jeśli zostanie osiągnięte zawieszenie broni między Ukrainą a Rosją. Misja ta niekoniecznie byłaby pod dowództwem NATO, ponieważ Sekretarz Obrony USA już oświadczył, że USA lub Sojusz nie widzą roli w takiej misji pokojowej.
Oprócz domeny morskiej, Holandia rozwija zdolności uderzeniowe w powietrzu i na lądzie. W lipcu 2024 roku zawarto umowę na zakup amerykańskich pocisków manewrujących AGM-158B JASSM-ER, które mają być przenoszone przez myśliwce F-35A. Tym samym Holandia stała się piątym użytkownikiem tego uzbrojenia, obok m.in. Polski. JASSM-ER to pociski o zasięgu ok. 1000 km, wyposażone w systemy naprowadzania INS/GPS oraz termowizyjne, zapewniające precyzyjne uderzenia na duże odległości.
W maju 2023 roku kontrakt z izraelską firmą Elbit Systems na dostawę 20 systemów artylerii rakietowej PULS o wartości 305 mln dolarów. Systemy te wypełniają lukę powstałą po wycofaniu z eksploatacji w 2004 roku amerykańskich zestawów M270 MLRS. PULS wykorzystuje szeroki wachlarz rakiet o różnych zasięgach – od pocisków Accular 122 mm o zasięgu 35 km, po Predator Hawk kalibru 370 mm, osiągające do 300 km.
Kresy.pl/X































