Polska firma stanowczo zaprzeczyła, jakoby doszło do złamania prawa podczas wysyłania amunicji szwajcarskiej na Ukrainę.

Jak przekazała w czwartek agencja prasowa AP, Polska firma UMO stanowczo zaprzeczyła, jakoby doszło do złamania prawa podczas wysyłania amunicji szwajcarskiej na Ukrainę.

Rząd Szwajcarii oświadczył w zeszłym tygodniu, że zakazuje eksportu do polskiego dostawcy sprzętu wojskowego UMO po stwierdzeniu, że około 645 000 sztuk amunicji małokalibrowej produkcji szwajcarskiej trafiło na Ukrainę.

Kwestia jest drażliwa, ponieważ szwajcarskie przepisy dotyczące neutralności i eksportu materiałów wojennych zakazują eksportu lub reeksportu sprzętu wojskowego należącego do Szwajcarii lub wyprodukowanego w Szwajcarii do krajów objętych konfliktem.

UMO, specjalizująca się w sprzęcie dla wojska i policji, poinformowała, że ​​w 2023 r. zakupiła amunicję od szwajcarskiego dostawcy amunicji, SwissP Defence, a następnie wyeksportowała amunicję na Ukrainę „zgodnie z polskim prawem”.

Firma twierdzi, że ​​nie złamała również szwajcarskiego prawa, mówiąc, że „szwajcarski rząd przekazał kontrolę nad towarami prawu polskiemu”.

„Informacja, że ​​polska firma UMO w jakikolwiek sposób naruszyła przepisy powszechnie obowiązującego prawa, eksportując amunicję zakupioną od szwajcarskiego producenta SWISS P Defence AG na Ukrainę, jest nieprawdziwa” — przekazała UMO w e-mailu do The Associated Press w tym tygodniu.

Fabian Maienfisch, rzecznik szwajcarskiego Sekretariatu Stanu ds. Gospodarczych, znanego również jako SECO, powiedział, że UMO „nie dotrzymało zobowiązań umownych podjętych wobec szwajcarskiego producenta, a amunicja trafiła na Ukrainę”.

„Śledztwo wykazało, że szwajcarski producent i polska firma podpisały umowę odsprzedaży, w której stwierdzono, że polska firma ma prawo odsprzedawać amunicję wyłącznie w Polsce” – powiedział w oświadczeniu przesłanym e-mailem do AP.

„Na razie wnioski eksportowe do polskiej firmy w celu ogólnej odsprzedaży są odrzucane, ponieważ ryzyko przekierowania na Ukrainę ocenia się jako zbyt wysokie. Jednak polska firma nadal może działać jako pośrednik dla polskich podmiotów państwowych” – dodano w oświadczeniu.

UMO od tego czasu stanowczo się sprzeciwiło, stwierdzając, że „zawsze działa w granicach wyznaczonych przez przepisy powszechnie obowiązującego prawa i zgodnie z umowami zawartymi ze swoimi kontrahentami”.

Firma opublikowała swoje zaprzeczenie na swojej stronie internetowej i w oświadczeniu przesłanym e-mailem do AP. W oświadczeniu opublikowanym na swojej stronie internetowej we wtorek UMO stwierdziło, że jest „dumne ze swojej roli we wzmacnianiu obronności i wolności Ukrainy”.

Kresy.pl/AP

Tagi: , ,
forma płatności