Znany proukraiński lobbysta Paweł Kowal w wywiadzie dla magazynu „Plus Minus” uznaje Jarosława Kaczyńskiego za centroprawicowego polityka, który zablokował wzrost ruchów typowo narodowych, podobnych do tych jakie umacniają się w innych państwach europejskich.
Kowal mówi dziennikarzowi, że tezy liberałów o zmierzchu państw narodowych zderzyły się z obecną rzeczywistością polityczną. „Zachód płynie w kierunku renacjonalizacji polityki” – jak zaznacza. Zauważa tę tendencję we Francji, w Niemczech, na Węgrzech, a także w szansach Donalda Trumpa na objęcie stanowiska prezydenta USA, co komentuje stwierdzeniem: „To już nie przelewki”.
Jednocześnie Kowal twierdzi, że „w Polsce to ma bardzo łagodny przebieg, sukcesy Korwin-Mikkego nie zawróciły biegu Wisły. Jarosławowi Kaczyńskiemu udało się europejski trend wmontować w szeroki obóz polityczny, jakim jest PiS”. „Być może Jarosław Kaczyński uchronił nas od gwałtownego, nacjonalistycznego zwrotu” – mówi Kowal, snując przy tym historyczne analogie – „Swoją drogą właśnie tak przedstawia się dziś często politykę Józefa Piłsudskiego. On też w jakimś stopniu przecież wpisywał się w politykę ówczesnej Europy, ale nie dopuścił do głosu najbardziej nacjonalistycznych, faszystowskich opcji, a przed wojną w Polsce byli nawet zwolennicy Hitlera”.
rp.pl/kresy.pl



























