Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Wieloletni operator promptera prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa miał wykorzystywać dostęp do przygotowanych wystąpień, aby obstawiać ich treść na internetowym rynku prognostycznym.
Gabriel Perez zarobił w ten sposób ponad 100 tys. dolarów. Po ujawnieniu sprawy Biały Dom poinformował, że mężczyzna nie będzie już tam pracował.
Perez od 2016 roku obsługiwał prompter podczas wystąpień Trumpa. Jako jeden z ostatnich pracowników zapoznawał się z przygotowanym tekstem przemówienia, a także otrzymywał wprowadzane w ostatniej chwili poprawki.
Państwa z tzw. koalicji chętnych przygotowały plany rozmieszczenia wielonarodowych sił na Ukrainie, z dala od linii frontu. Rosja odpowiedziała, że obecność zagranicznych wojsk na Ukrainie będzie dla niej nie do zaakceptowania, a takie jednostki zostaną uznane za legalne cele wojskowe.
Podczas szczytu państwa „koalicji chętnych” potwierdziły zamiar wysłania na Ukrainę międzynarodowych sił po zakończeniu działań wojennych. Formacja określana jako Wielonarodowe Siły na Ukrainie miałaby stacjonować z dala od linii frontu, wspierać odbudowę ukraińskiej armii oraz wzmacniać bezpieczeństwo kraju po zawarciu porozumienia pokojowego.
Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że plany rozmieszczenia tych wojsk są gotowe. W nadchodzących miesiącach mają się również odbyć ćwiczenia sprawdzające zdolność wielonarodowych sił do prowadzenia wspólnych działań. Jedne z manewrów zapowiedziano w Polsce.
Według „Ukraińskiej Prawdy” jedną z nieoczywistych przyczyn zmian w ukraińskim rządzie miał być konflikt Mychajła Fedorowa z grupami, które przez lata wojny narosły wokół budżetu obronnego. Portal sugeruje, że chodziło nie tylko o reformy mobilizacji i zaopatrzenia, ale także o pieniądze oraz wpływy w sektorze obronnym. (więcej…)
Unia Europejska przygotowuje kolejne wypłaty z pożyczki obronnej dla Ukrainy – podaje Europejska Prawda. Środki mają zostać przeznaczone m.in. na ukraińskie drony, wspólną produkcję rakiet oraz szwedzkie myśliwce Gripen. (więcej…)
W rosyjskiej bazie lotnictwa strategicznego Engels-2 wybuchł pożar po nocnym ataku dronów kamikadze. Stacjonują tam bombowce Tu-95MS i Tu-160 wykorzystywane do wystrzeliwania pocisków manewrujących. W wyniku nalotu uszkodzona została również infrastruktura cywilna.
W nocy ze środy na czwartek ukraińskie drony zaatakowały bazę rosyjskiego lotnictwa strategicznego Engels-2 w obwodzie saratowskim, gdzie po serii eksplozji wybuchł pożar. W ostatnich godzinach bezzałogowce morskie uderzyły również w sześć rosyjskich tankowców i dwa holowniki na Morzu Czarnym oraz Morzu Azowskim.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony oświadczyło, że podczas nocnego ataku siły obrony powietrznej zestrzeliły łącznie 375 ukraińskich dronów nad kilkoma regionami kraju.
Kolejne firmy rezygnują z rządowego pilotażu skróconego czasu pracy, ponieważ nie są w stanie spełnić jego warunków. Problemem okazuje się zarówno utrzymanie zatrudnienia na wymaganym poziomie, jak i ograniczenie czasu pracy o 20 proc. Do tej pory z programu wycofały się cztery prywatne podmioty.
Po sześciu miesiącach realizacji rządowego pilotażu skróconego czasu pracy w programie uczestniczy ponad 5 tys. pracowników zatrudnionych w 80 podmiotach publicznych i prywatnych. Cztery firmy zrezygnowały jednak z przedsięwzięcia, ponieważ nie były w stanie spełnić wymogów dotyczących ograniczenia czasu pracy lub utrzymania zatrudnienia.
Program „Skrócony czas pracy – to się dzieje” prowadzi Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jego budżet wynosi do 50 mln zł, z czego ponad 37 mln zł ma trafić do samorządów i podległych im jednostek.
Hermenegilda Kociubińska zwykła mawiać do prof. Bączyńskiego, piórem K. I. Gałczyńskiego:” Ja też jestem w ślepym torze, zrób mi krzywdę profesorze”. I dziś prof. Zybertowicz, robi krzywdę nam Polakom. A może tak zechciałby szanowny pan prof. spłodzić jaki elaborat o wojnie hybrydowej ( tylko czyjej znowu Rosji? – przecie to już takie nudne) za kilka dni po 11 lipca, a dokładnie na dz. 15 lipca z okazji upamiętnienia rocznicy bitwy pod Grunwaldem. No bo idąc tokiem myślenia obecnie rządzących nam jaśniepańskich głów, nie można przecie obchodzić zwycięstwa nad Krzyżakami, bo są oni de facto przodkami dzisiejszych, jakże drogich, serdecznych i bezgranicznie nam oddanych sojuszników NATO? To jak będziemy obchodzić tę bitwę i stosujemy podwójne standardy, czy nie?
GDYBY SPRAWA OFIAR WOŁYNIA ZAŁATWIONA BYŁA JUŻ W ROKU 2008 WTEDY NIE BYŁOBY MOWY O JAKIMKOLWIEK WYKORZYSTYWANIU SPRAWY PRZEZ ROSJĘ !!!! PAJACE BANDEROWSCY SZUKAJĄ PRETEKSTU ABY SPRAWIE ŁEB UKRĘCIĆ !!! OD LUDOBÓJSTWA MINEŁO JUŻ PRZESZŁO 70 LAT I ZAWSZE JEST JAKIŚ NIEODPOWIEDNI CZAS NA ROZLICZENIE UKRAIŃSKICH ZBRODNIARZY !!!!!
PiS opiniami swoich ludzi próbuje zagmatwać sprawę rzezi wołyńskiej, bo prowadzi grę polityczną na forum międzynarodowym i jest niemal pewne, że przy najbliższych wyborach nie będzie reelekcji zarówno Dudy jak i PiS-u. Kiedy wreszcie przyjdzie czas (bo teraz to nie jest ten czas), że o sprawach Polski i Polaków będzie decydowała polska racja stanu, którą definiuje stosunek rządzących elyt do naszej historii, a nie do aktualnej sytuacji geopolitycznej. Szkoda, że Jarek i spółka nie są wyrazicielami naszych polskich interesów, ale cóż może wreszcie zdarzy się cud i Naród wybierze mądrze i roztropnie, nie aby było dobrze Amerykanom Niemcom Żydom Rosjanom czy jakiejkolwiek obcej nacji, tylko nam Polakom. Może kiedyś ale nie dziś, a szkoda.
PiS opiniami swoich ludzi próbuje zagmatwać sprawę rzezi wołyńskiej, bo prowadzi grę polityczną na forum międzynarodowym i jest niemal pewne, że przy najbliższych wyborach nie będzie reelekcji zarówno Dudy jak i PiS-u. Kiedy wreszcie przyjdzie czas (bo teraz to nie jest ten czas), że o sprawach Polski i Polaków będzie decydowała polska racja stanu, którą definiuje stosunek rządzących elyt do naszej historii, a nie do aktualnej sytuacji geopolitycznej. Szkoda, że Jarek i spółka nie są wyrazicielami naszych polskich interesów, ale cóż może wreszcie zdarzy się cud i Naród wybierze mądrze i roztropnie, nie aby było dobrze Amerykanom Niemcom Żydom Rosjanom czy jakiejkolwiek obcej nacji, tylko nam Polakom. Może kiedyś ale nie dziś, a szkoda.
Pisiory muszą jakoś racjonalizować swoją zdradę wobec Polski i Polaków. Wspomaganie i finansowanie banderowców na Ukrainie, przemilczanie ich zbrodni, to zdrada wobec Polski. Jeżeli zatem ofiary lub ich krewni domagają się upamiętnienia zbrodni banderowskich, to od razu pisowscy zdrajcy nazywają to wojną hybrydową Rosji z Polską. Tak się jednak składa, że to nie Rosjanie, lecz Ukraińcy mordowali w bestialski sposób Polaków na Wołyniu w 1943 r.
Może i Rosja wykorzystuje Wołyń, ale PiS swoją idiotyczną probanderowską polityką bardzo jej w tym pomaga.