Wojskowy jednej z jednostek w Dnieprze jest podejrzany o pobicie i torturowanie żołnierza 155. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej Sił Zbrojnych Ukrainy.
Ukraińska prokuratura poinformowała o podejrzeniach wobec żołnierza, operatora bezzałogowych statków powietrznych jednej z jednostek wojskowych w obwodzie dniepropetrowskim. Sprawa dotyczy przemocy wobec innego wojskowego na terenie batalionu w Dnieprze.
Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Dnieprzańskiej Prokuratury Specjalistycznej w Dziedzinie Obronności Regionu Wschodniego. Podejrzanemu przedstawiono zarzuty w związku z naruszeniem zasad relacji między żołnierzami, stosowaniem przemocy, znęcaniem się, torturowaniem oraz dezercją w warunkach stanu wojennego.
Według ustaleń śledczych do zdarzenia doszło 1 maja 2026 roku na terenie batalionu w Dnieprze. Podejrzany miał podczas zbiórki, w obecności innych żołnierzy, publicznie poniżać wojskowego 155. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej Sił Zbrojnych Ukrainy.
Następnie miał siłą wyciągnąć poszkodowanego z szeregu i zacząć bić go rękami po głowie. Według śledczych wojskowy stracił przytomność. Po tym napastnik miał związać mu ręce plastikowymi opaskami zaciskowymi za plecami i, wykorzystując jego bezradny stan, zadać mu co najmniej 10 uderzeń rękami oraz nogami w głowę i twarz.
Poszkodowany został hospitalizowany. Lekarze stwierdzili u niego zamknięty uraz czaszkowo-mózgowy, wstrząśnienie mózgu, liczne stłuczenia oraz krwiaki.
Śledczy ustalili również, że 4 maja podejrzany samowolnie opuścił miejsce służby. Następnie miał ukrywać się w miejscu zamieszkania w obwodzie kirowohradzkim.
Zobacz też: Skandal w ukraińskiej armii. Oficer znęcał się nad podwładnymi
Wojskowemu przedstawiono zarzuty na podstawie części 2 artykułu 406 oraz części 1 artykułu 127 Kodeksu karnego Ukrainy. Dotyczą one naruszenia statutowych zasad relacji między wojskowymi, któremu towarzyszyła przemoc i które miało charakter znęcania się oraz tortur.
Rozpatrywana jest kwestia zastosowania wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci aresztu bez prawa do wpłacenia kaucji.
Kresy.pl/Ukraińska Prokuratura
































