Jak podają rosyjskie media, w obwodzie kijowskim na Ukrainie znaleziono fragment czaszki zamordowanego w 2000 roku ukraińskiego dziennikarza – Georgija Gongadze.
Szczątki znaleziono w miejscu wskazanym przez byłego naczelnika departamentu kontroli wewnętrznej MSW Ukrainy – Alieksieja Pukacza. O znalezisku organizacje broniące praw człowieka na Ukrainie poinformowały dziś po południu agencję Interfaks-Ukraina. Według ich działaczy, odnalezienie szczątków pozwoli na dalsze postępy w wyjaśnieniu tej sprawy. Obecnie w miejscu znaleziska pracuje grupa śledczo-badawcza, jednak żadne służby oficjalnie nie potwierdzają informacji podawanej przez agencję.
Dziennikarz Gerogij Gongadze zaginął 16 września 2000 roku. Dwa miesiące później w lesie niedaleko Kijowa znaleziono ciało pozbawione głowy. Według ekspertów, korpus mógł należeć do zaginionego dziennikarza.
W ubiegłym roku trzech były pracowników kontroli wewnętrznej i wydziału kryminalnego MSW Ukrainy zostali uznani za winnych zamordowania Gongadze.
Od dłuższego czasu przeciwko byłemu szefowi departamentu kontroli wewnętrznej MSW Ukrainy – Alieksiejowi Pukaczowi prowadzone jest śledztwo. Został on zatrzymany w obwodzie żytomierskim. Wcześniej zastępca Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wasilij Gricak poinformował, ze Alieksiej Pukacz potwierdził swój udział w morderstwie dziennikarza, a także wymienił zleceniodawców tej zbrodni oraz powiedział, gdzie znajduje się głowa Gongadze. Jednak adwokat zatrzymanego zaprzecza, jakoby jego klient udzielił takich informacji.
Generalna prokuratura Ukrainy przedstawiła generałowi Pukaczowi zarzuty współudziału w zabójstwie dziennikarza. Jednak śledczy nie potwierdzili, jakoby Pukacz wskazał na zleceniodawców morderstwa.
IAR/Kresy.pl





























