Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zasugerował, że Rosjanie faktycznie przestali atakować ukraińskie instalacje energetyczne, co ma być realizacją pomysłu prezydenta USA.
“Z powodu zimna, ekstremalnego zimna – takiego samego, jakie mamy my – osobiście poprosiłem prezydenta Putina, aby nie strzelał do Kijowa i miast, i miasteczek przez tydzień” – powiedział podczas czwartkowego posiedzenia swojego gabinetu w Białym Domu Trump. Jak stwierdził wówczas, Putin “zgodził się to zrobić”. Trump podkreślił “on to zrobił i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że to zrobił”. Prośbę te potwierdził rzecznik Kremla, Dmirtij Pieskow.
Prezydent Ukrainy utrzymuje, że tego rodzaju ustalenie są honorowane przez Rosjan. Zełenski ujawnił, że pierwszej nocy po delaracji Trumpa nie odnotowano żadnych uderzeń na ukraińskie instalacje energetyczne. “Prawie żadnych. Z wyjątkiem obwodu donieckiego, gdzie odnotowano jeden atak na infrastrukturę gazową, atak bombami lotniczymi” – słowa przywódcy Ukrainy zacytował w piątek portal Wirtualna Polska.
Według Zełenskiego Rosjanie zamiast dotychczasowych celów zaczęli atakować infrastrukturę logistyczną. Premier Ukrainy, Julia Swyrydenko potwierdziła, że szczególnym celem działań zbrojnych Rosjan stały się jej koleje.
Cała Ukraina ma problemy z zasilaniem w energię elektryczną, ale szczególnie dotyczą one Kijowa. W piątek mer Kijowa Wołodymyr Kłyczko twierdził, że bez prądu pozostają 253 bloki mieszkalne w ukraińskiej stolicy. Powoduje to przerwy w dostawach innych mediów.
Szwankuje sieć ciepłownicza w czasie, gdy temperatura na Ukrainie spada nocami poniżej -30 stopni Celsjusza.
Rozejm energetyczny zakłada, że także Ukraińcy będą powstrzymywać się przed uderzeniami na infrastrukturę energetyczną Rosjan, które były przez nich realizowane przy pomocy dronów i rakiet.
wiadomosci.wp.pl/rmf24.pl/kresy.pl





























