Micheil Saakaszwili zapowiedział przed gruzińskim parlamentem przywrócenie jedności kraju. W nocy prezydent Gruzji podsumowując wyniki pięciogodzinnej debaty parlamentarnej, główny nacisk położył na wzajemne relacje Gruzji i Rosji.
Saakaszwili zapewnił, że próbował zrobić wszystko co możliwe dla normalizacji wzajemnych stosunków, ale to – jak podkreślił – nie zależało od niego. Przypomniał, że w czasie ostatniego spotkania z – piastujacym jeszcze funkcję prezydenta – Władimirem Putinem, powiedział mu, że Gruzja jest gotowa zrezygnować ze wstąpienia do NATO i Unii Europejskiej, oraz zrezygnować z wszelkiej polityki sąsiedzkiej. Postawionym przez niego warunkiem było jedynie zagwarantowanie rosyjskiej pomocy Gruzji w rozwiązywaniu jej konfliktów. W odpowiedzi na to Putin miał – według Saakaszwilego – stwierdzić, że „Rosja ma swój cel w relacjach z Gruzją i będzie dążyć do jego osiągnięcia.”
Prezydent Micheil Saakaszwili w swoim wystąpieniu zauważył też, że poza Rosją żaden z krajów postsowieckich nie uznał Abchazji i Osetii Południowej. Obiecał też, że „sprawiedliwość w relacjach tych rejonów Gruzji szybko zatriumfuje”.
IAR/Kresy.pl






























