W nowym wydaniu tygodnika “W Sieci” Andrzej Rafał Potocki odkrywa prawdę, dotyczącą sposobu walki wojsk radzieckich podczas II Wojny Światowej.
„Nie przewaga liczebna zdecydowała o zwycięstwie ZSRR, ale potencjał gospodarczy oraz strategia. A ta w pierwszej fazie wojny pozostawiała po stronie rosyjskiej wiele do życzenia” – pisze Potocki.
Podania historyczne, dotyczące II Wojny Światowej, po niemal 75 latach odsłaniają swoje prawdziwe oblicze. Podręczniki do nauki historii uczą, że wojnę wygrały wojska sprzymierzone przeciw III Rzeszy, a Sowieci jako pierwsi zatknęli flagę z sierpem i młotem na gruzach Berlina. Jednak te same podręczniki nie informują o śmierci setek tysięcy żołnierzy radzieckiej piechoty, którzy w szaleńczych natarciach na okopanych Niemców, ginęli pod lufami dwóch karabinów maszynowych. Kiedy Niemcom kończyła się amunicja, wycofywali się. Kiedy Rosjanom brakowało mięsa armatniego…dowozili następne tysiące żołnierzy!
W najnowszym wydaniu tygodnika „W Sieci” Andrzej Rafał Potocki zwraca uwagę na fakt, że rzetelne opisy i relacje z okopów Sowietów nie przetrwały stalinizmu, a współcześnie w dalszym ciągu pielęgnuje się kłamliwe podania o brawurowych posunięciach i doskonałej strategii dowódców. Jak było naprawdę? Autor powołuje się książkę „Sołdat” Nikołaja Nikulina, która już 20 lutego trafi do księgarni. Publikacja to wspomnienia autora-weterana wojny, który dopiero teraz zdecydował się na opisanie przerażających scen przemocy, gwałtów i brutalności, sianych przez przesuwającą się radziecką armię. Potocki w swoim felietonie napisał, że książka Nikulina to kontra dla opowieści o bohaterach.
„Dowódca mojego pułku piechoty (…) mnóstwo razy uśmiercał swoje oddziały, a w przerwach pił wódkę i tańczył”– między innymi tymi słowami wspomina działania na froncie.
Szeroki opis działań Armii Czerwonej na froncie II Wojny Światowej w najbliższym wydaniu „W Sieci”, w kioskach już od 18 lutego.


























