Zamieszki w Kijowie

Na ulicach Kijowa trwają ostre starcia między protestującymi od kilku miesięcy na ulicach stolicy Ukraińcami a milicją. Manifestanci przypuścili dzisiaj szturm na kordon milicji chroniący budynki rządowe. W ruch poszły z jednej strony pałki, kamienie, petardy i “koktajle Mołotowa”, z drugiej granaty ogłuszające, gaz łzawiący, gumowa amunicja i armatki wodne, co przy ujemnych temperaturach jest bardzo zdecydowanym posunięciem.

Zrewoltowanych demonstrantów, których część zachowuje się bardzo agresywnie, nie zdołał uspokoić Witalij Kliczko. Lider partii UDAR został zignorowany, a ataki na milicjantów i wojsko nie ustały. “Rewolucjoniści” podpalili także autobus służb państwowych i armatkę wodną. Ludzie żądają wyłonienia lidera protestów, jednak ukraińskie partie polityczne nie są w stanie wyłonić spośród siebie przywódcy. Jedyne na co potrafił zdobyć się jeden z liderów opozycyjnych partii – Arsenij Jaceniuk – to slogany typu: “liderem jest ukraiński naród”.

Kliczko ponadto pogroził władzom Ukrainy, że idą zgubną drogą Kadaffiego i Ceausescu. W imieniu opozycji ogłosił plan przeprowadzenia przedwczesnych wyborów prezydenckich. Natomiast lider post banderowskiej Swobody Tiahnybok proponuje formowanie oddolnych “władz ludowych”. Nie jest jasne jak miałoby to wyglądać od strony formalnej, jednak liderzy opozycji liczą, że zebranie kilku milionów podpisów zalegalizuje nowy stan rzeczy. Ciągle także podkreślają poparcie dla pokojowego procesu przemian.

Sytuacja w Kijowie zaostrzyła się po wprowadzeniu przez Radę Najwyższą bardzo surowych przepisów dotyczących manifestacji. Oprócz bardzo poważnych ograniczeń w wolności zgromadzeń wprowadzono także zapis, wedle którego każda organizacja finansowana zza granicy będzie oficjalnie uznana za obcą agenturę.

Ambasador Unii Europejskiej w Kijowie, Jan Tombiński, wezwał manifestantów do uspokojenia i nie zaostrzania sytuacji. Stwierdził, że ataki na policję przysłużą się wszystkim tym, którzy nie chcą pokojowego rozwiązania konfliktu.

W wyniku starć z demonstrantami rannych zostało co najmniej 20 milicjantów. Wedle MSW 10 osób przewieziono do szpitali a 4 znajdują się w ciężkim stanie. Zdiagnozowano u nich zatrucia (najprawdopodobniej gazem), złamania i zamknięte urazy czaszkowo-mózgowe. Liczba rannych demonstrantów nie jest znana.

W tej chwili trwa spotkanie prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza z Witalijem Kliczko. Lider partii UDAR został wpuszczony do rezydencji głowy państwa by rozmawiać o sytuacji w zrewoltowanym Kijowie. Wcześniej sam ogłosił, że chce przekonać prezydenta do powstrzymania eskalacji przemocy.

Źródło: Narodowcy.net/MWałach/ruvr.ru /vesti.ru

forma płatności