Wołodymyr Zełenski przekonuje w rozmowie z ukraińską stacją TSN, że działania Karola Nawrockiego wobec Kijowa są związane z polską polityką wewnętrzną i mają służyć wywieraniu presji na premiera Donalda Tuska w sprawie negocjacji akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską. Prezydent Ukrainy stwierdził, że polski prezydent chce „naciskać na Tuska” i „blokować klastry”.
W materiale TSN z rozmowy z Zełenskim ukraiński prezydent powiedział, że Nawrocki zaostrza konflikt z Ukrainą i próbuje uderzyć w Konferencję Odbudowy Ukrainy URC2026 w Gdańsku. Według Zełenskiego powodem miała być obecność Donalda Tuska na tym wydarzeniu oraz fakt, że prezydent Polski nie został zaproszony w oczekiwanym przez siebie formacie.
Zełenski twierdził, że podczas wcześniejszego spotkania z Nawrockim w Bukareszcie polski prezydent miał mówić, iż nie popiera konferencji odbudowy Ukrainy w takim formacie, w którym on sam jako prezydent nie został zaproszony. Ukraiński przywódca ocenił to jako element procesu politycznego w Polsce przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.
W Puźnikach w obwodzie tarnopolskim rozpoczął się kolejny etap poszukiwań miejsca pochówku Polaków zamordowanych przez UPA w 1945 roku. Prace ruszają w czasie, gdy w relacjach Warszawy i Kijowa nie milkną echa odebrania prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego.
Spór między Warszawą a Kijowem po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego nie przełożył się dotąd na prace dotyczące polskich ofiar zbrodni wołyńskiej.
Dr Łukasz Adamski, dyrektor Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego, ocenił w rozmowie z PAP, że nie widać obecnie oznak, by Ukraina zamierzała zablokować poszukiwania i ekshumacje.
Otwierając wtorkowe posiedzenie swojego rządu, premier Donald Tusk po raz kolejny zabrał głos na temat politycznego sporu na tle historii, do jakiego doszło między Polską a Ukrainą.
„Jestem odpowiedzialny za Polskę, nie za Ukrainę. Ja nie przyłożę ręki w żaden sposób do podsycania tego napięcia" - Tusk odniósł się do obecnego konfliktu. Jak powiedziałe będzie stać na takim stanowisku „czy to jest popularne, czy nie". Zadeklarował, że jego zdaniem „w długofalowym interesie Polski jest budowanie możliwie dobrych relacji [z Ukrainą] na wizji przyszłości, a nie na traumie z przeszłości". Ocenił przy tym, że historyczna trauma jest uzasadniona „po obu stronach", ale „szczególnie po polskiej".
💬 Premier @donaldtusk ⤵️
Jestem odpowiedzialny za Polskę, nie za Ukrainę. Nie przyłożę ręki w żaden sposób do podsycania tego napięcia. pic.twitter.com/LzQIGZ6FqA
Recep Tayyip Erdogan i Karol Nawrocki rozmawiali w Ankarze o współpracy przed szczytem NATO, relacjach gospodarczych oraz rozwoju przemysłów obronnych. W rozmowach poruszono także wojnę rosyjsko-ukraińską, sytuację w Iranie oraz poparcie Warszawy dla rozwiązania dwupaństwowego w Palestynie.
We wtorek w Ankarze prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan i prezydent Polski Karol Nawrocki rozmawiali o współpracy dwustronnej, bezpieczeństwie, przemyśle zbrojeniowym oraz przygotowaniach do szczytu NATO, który ma odbyć się w stolicy Turcji w dniach 7–8 lipca.
Turcja jest dla Polski jednym z najważniejszych partnerów, sprawdzonym sojusznikiem w NATO i państwem odgrywającym istotną rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa Europy, a w sposób szczególny regionu Morza Czarnego.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że jego kraj powinien uniezależnić się od dostaw amerykańskiego uzbrojenia i rozbudować własną produkcję broni.
Wypowiedź padła we wtorek, 23 czerwca, podczas spotkania z rezerwowymi oficerami bojowymi w Gusz Ecjon na Zachodnim Brzegu.
Według relacji „Times of Israel” Netanjahu mówił, że Izrael docenia wsparcie Stanów Zjednoczonych, ale nie może opierać swojego bezpieczeństwa wyłącznie na dostawach zewnętrznych. „Bardzo doceniam wsparcie, które otrzymaliśmy od naszych amerykańskich przyjaciół, ale potrzebujemy własnego, niezależnego systemu uzbrojenia. Musimy produkować własne uzbrojenie” — powiedział premier Izraela.
Rosja obserwuje „oznaki zmiany” w stanowisku USA w sprawie porozumień osiągniętych w Anchorage, powiedział wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow.
„Rosja nadal pozostaje wierna porozumieniom osiągniętym między prezydentem Rosji Władimirem Putinem a jego amerykańskim odpowiednikiem Donaldem Trumpem na Alasce: „Nasze stanowisko się nie zmieniło. Trzymamy się dobrze znanej linii, która opiera się właśnie na porozumieniach osiągniętych przez Putina i Trumpa prawie rok temu na Alasce” - powiedział we wtorek Riabkow, którego słowa zacytowała agencja informacyjna TASS.
„Dialog między Rosją a USA w sprawie Ukrainy nie został przerwany" - twierdził Riabkow, ale pozwolił sobie na pewne zastrzeżenie wobec postawy Amerykanów. „Mogę potwierdzić, że ostatnio zaobserwowaliśmy oznaki zmiany stanowiska USA w stosunku do porozumień osiągniętych w Anchorage” - powiedział wiceminister.






























