Amerykańskie dowództwo wojskowe jest przekonane, że irackie władze nie będą w stanie odzyskać terytorium utraconego na rzecz Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu bez pomocy z zewnątrz.

“Oni sami prawdopodobnie nie dadzą rady” – powiedział gen. Martin Dempsey, przewodniczący Kolegium Szefów Połączonych Sztabów. Generał powiedział, że irackie siły umocniły się w rejonie Bagdadu, który planują zaatakować sunnicy fundamentaliści.

Bojownicy Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu (ISIL) walczyli wcześniej w Syrii, niedawno rozpoczęli oni ofensywę w Iraku, gdzie przyłączali się do nich sunnici z byłej armii Saddama Husajna oraz mniejsze ugrupowania terrorystyczne.

W ciągu ostatnich trzech tygodni siły ISIL zajęły kilka irackich miast oraz pogranicze z Syrią i Jordanią. W ostatnią niedzielę ogłoszono powstanie islamskiego kalifatu o nazwie “Państwo Islamskie”.

trend.az/Kresy.pl

forma płatności