Śmierć prof. Andrzeja Stelmachowskiego napełniła mieszkańców Wileńszczyzny żalem i smutkiem.
W liście do jej mieszkańców opublikowanej na łamach “Tygodnika Wileńszczyzny” mer Rejonu Wileńskiego Maria Rekść i mer Rejonu Solecznickiego Leonard Talmont w związku ze śmiercią profesora napisali m.in.: “Od lutego 1990 do 11 maja 2008 r. prof. Stelmachowski był prezesem Stowarzyszenia “Wspólnota Polska” w Warszawie. Podczas pełnienia tej funkcji prof. Stelmachowski dość często gościł na Litwie i szczególną troską darzył zamieszkałych tu rodaków. Starał się ich ze wszech miar wspierać i pomagać. Przez to zasłużył na niezmierny szacunek i poważanie. 30 października 2002 roku podczas posiedzenia Rady samorządu rejonu wileńskiego prof. Stelmachowskiemu za zasługi wobec Wileńszczyzny nadano tytuł Honorowego Obywatela Rejonu Wileńskiego. Był on trzecią osobą, któremu przyznano ten tytuł. Przedtem tytuły honorowych obywateli rejonu przyznaniu prałatowi Józefowi Obrembskiemu oraz księdzu dziekanowi Antoniemu Dziekanowi. 26 stycznia 2005 roku Rada Samorządu Rejonu Solecznickiego również podjęła decyzję o przyznaniu tytułu Honorowego Obywatela prof. Stelmachowskiemu i Annie Krepsztul. Polacy Wileńszczyzny z wielkim bólem i żalem przyjęli wiadomość o śmierci prof. Stelmachowskiego. Podkreślają, że był dla nich przyjacielem, doradcą, orędownikiem. To, że stanowimy dzisiaj zgraną, zorganizowaną grupę społeczną, że mamy osiągnięcia społeczno-polityczne, zawdzięczamy w wielkiej mierze właśnie profesorowi (…) Stawiał nas za przykład dla wszystkich Polaków rozsianych po świecie. Pomagał pozyskiwać pieniądze na remont naszych szkół, na kolonie dla dzieci. Wiedzieliśmy, że zawsze możemy na niego liczyć”.
Z jego inicjatywy powstał też Uniwersytet Polski w Wilnie.
(mak)/(“Tygodnik Wileńszczyzny”)/Kresy.pl




























