Francuski dziennik „Le Figaro” pisze, że „kleszcze Rosji zaciskają się stopniowo wokół małej Gruzji”. Gazeta komentuje projekt budowy rosyjskiej bazy wojskowej w Abchazji. „Le Figaro” uważa, że ta nowa inicjatywa jest „logiczną kontynuacją strategii Moskwy w tym regionie” od czasu wojny z Gruzją.
Gazeta przypomina, że od zakończenia tej wojny „Rosja skonsolidowała swoją obecność wojskową w obu zbuntowanych republikach”. Francuski komentator ma tu na myśli rosyjskie patrole na ich terytoriach, a także okręty wojenne na Morzu Czarnym.
Według „Le Figaro”, wynegocjowane przez Francję w sierpniu 2008 roku porozumienie o zawieszeniu broni jest wciąż pogwałcane przez stronę rosyjską.
Związany z tym niepokój Gruzinów wzrósł jeszcze bardziej w związku z projektem sprzedaży Rosji francuskich okrętów wojennych typu Mistral. Projekt ten jest – jak pisze komentator – „koszmarem” dla Tbilisi. Gazeta cytuje ironiczny komentarz jednego z gruzińskich parlamentarzystów, według którego „jeśli Rosjanie kupią te okręty, Sarkozy nie będzie miał dość czasu, by przylecieć i przerwać wojnę w razie jej ponownego wybuchu”.
IAR/Kresy.pl



























