W materiale opublikowanym przez ukraiński kanał „Weapons of Victory” pojawiły się błędne informacje dotyczące polskiej armatohaubicy AHS Krab. Autorzy nagrania mylnie przedstawili pochodzenie konstrukcji, stan produkcji oraz rolę Kraba w polskiej armii.

W materiale zamieszczonym przez kanał „Weapons of Victory” pojawiło się stwierdzenie, że Krab jest „potworem Frankensteina”, ponieważ – jak podano – polskie elementy stanowią jedynie część elektroniki, a wieża i podwozie pochodzą odpowiednio z Wielkiej Brytanii i Korei Południowej. To popularny mit, który był już wielokrotnie powielany. W rzeczywistości, jak wskazuje polski przemysł zbrojeniowy, pełnię praw do wieży Kraba oraz jej modernizacji posiada Huta Stalowa Wola.

Podwozie Kraba rzeczywiście opiera się na licencji południowokoreańskiego koncernu Hanwha, jednak – jak podkreślają polscy eksperci – wprowadzono w nim liczne modyfikacje w stosunku do oryginalnego modelu K9A1. Zmiany te wpływają na parametry użytkowe, które są wysoko oceniane przez żołnierzy, także ukraińskich. Konstrukcja Kraba powstaje w Polsce, a z zagranicy sprowadzane są jedynie niektóre podzespoły.

W materiale pojawiła się również informacja, że produkcja Krabów została wstrzymana, co miałoby w przyszłości stanowić problem dla armii ukraińskiej. Twierdzenie to jest niezgodne z faktami. Produkcja armatohaubic jest kontynuowana na potrzeby Sił Zbrojnych RP, a w ostatnich tygodniach zrealizowano kolejne dostawy. Huta Stalowa Wola prowadzi też remonty Krabów przekazanych Ukrainie, które w niektórych przypadkach obejmują odtworzenie całych wież lub kadłubów.

Nieprawdziwa okazała się także informacja, że Polska miała całkowicie zrezygnować z Krabów na rzecz koreańskich haubic K9. Zgodnie z obowiązującymi umowami, w ciągu najbliższych lat Wojsko Polskie będzie dysponować obiema konstrukcjami – łącznie 212 Krabami (w tym wersją Krab 2) oraz 364 egzemplarzami K9 w wersjach A1 i PL.

Od 2022 roku zawarto dwie kolejne umowy na dostawę 48 i 96 sztuk Krabów. Produkcja w kraju jest kontynuowana i rozwijana, a system pozostaje jednym z kluczowych elementów polskiej artylerii.

Armatohaubica samobieżna Krab była pierwszym systemem artyleryjskim w kalibrze NATO, który trafił na Ukrainę. Obecnie jest także jednym z najczęściej wykorzystywanych. Sprzęt ten, zdaniem ukraińskich artylerzystów, okazał się szybki, celny i – jak na warunki frontowe – zaskakująco wygodny, co znacząco odmieniło sposób prowadzenia działań ogniowych w porównaniu ze starszymi systemami sowieckimi, takimi jak Msta-S.

Według relacji załóg Krab uchodzi za niezawodny, precyzyjny i szybki w obsłudze. Często wystarcza mu mniej niż 40 sekund od zatrzymania się do oddania pierwszego strzału. To sprawia, że ukraińscy artylerzyści mogą sprawnie realizować zadania bojowe, minimalizując ryzyko wykrycia przez przeciwnika.

Zobacz też: Ukraiński dowódca porównuje niemiecką haubicę i polskiego Kraba

Kresy.pl/Weapons of Victory/Defence24.pl

Tagi: , ,
forma płatności