Gwardia Narodowa Ukrainy wzmacnia swoje zdolności bojowe dzięki dostawie czołgów Leopard 1A5 i 2A4. Sprzęt już jest wykorzystywany na froncie, a żołnierze przechodzą szkolenia, także za granicą.
Gwardia Narodowa Ukrainy otrzymała czołgi Leopard, co ma na celu dalsze zwiększenie jej potencjału bojowego w obliczu trwającej zbrojnej agresji. Informację przekazał dowódca formacji, generał Ołeksandr Piwnenko, za pośrednictwem swojego profilu na Facebooku.
Jak poinformował Piwnenko, jednostki Gwardii Narodowej otrzymały czołgi Leopard 1A5 oraz Leopard 2A4. Sprzęt ten sprawdził się już w warunkach bojowych, a jego cechy – „wysoka mobilność, siła ognia i niezawodność” – są według niego kluczowe na współczesnym polu walki.
Żołnierze Gwardii Narodowej przechodzą obecnie intensywne szkolenia, mające na celu skuteczną obsługę nowego sprzętu. Szkolenia odbywają się zarówno na terenie Ukrainy, jak i poza jej granicami. Jednocześnie prowadzona jest adaptacja otrzymanego uzbrojenia do warunków panujących na froncie na południu i wschodzie Ukrainy.
Dowódca Gwardii Narodowej zaznaczył, że uwzględniane są „współczesne wyzwania, takie jak powszechne użycie dronów FPV”. Przygotowanie jednostek obejmuje zintegrowane działania rozpoznania powietrznego, zwiadu elektronicznego (ELINT) oraz walki radioelektronicznej (EW), a także analizę ukształtowania terenu, charakteru działań zbrojnych i warunków operacyjnych w różnych rejonach frontu.
Nie ujawniono oficjalnie, które dokładnie jednostki Gwardii Narodowej otrzymały czołgi Leopard. Wiadomo jednak, że obecnie co najmniej trzy brygady wykorzystują czołgi Leopard 2A4 – są to: 33. Brygada Zmechanizowana, 155. Brygada Zmechanizowana oraz 21. Brygada Zmechanizowana, w której zaobserwowano co najmniej jeden egzemplarz tego typu czołgu.
Niemieckie czołgi Leopard 2, przekazane Ukrainie w ramach wsparcia wojskowego, nie spełniają oczekiwań ukraińskich żołnierzy i nie są w pełni przystosowane do realiów wojny na Ukrainie – informował w kwietniu „The Telegraph”, powołując się na zapis rozmowy attaché niemieckiej ambasady w Kijowie z żołnierzami Bundeswehry.
Według udostępnionego zapisu spotkania, „ukraińscy żołnierze uważają, że Leopard 2 ma ograniczone zastosowanie”. Jednym z głównych problemów jest zmieniający się charakter współczesnych działań wojennych. Czołgi Leopard 2 okazują się wyjątkowo podatne na ataki z użyciem dronów.
Kolejnym istotnym utrudnieniem jest złożona konstrukcja tych maszyn, co uniemożliwia szybkie naprawy bezpośrednio na froncie. Uszkodzone czołgi muszą być transportowane do wyspecjalizowanych zespołów naprawczych w zachodniej części Ukrainy lub nawet do Polski. „W wielu przypadkach problemy z Leopardami 2 zmuszają ukraińskie bataliony do wykorzystywania ich głównie jako artylerii” – czytamy w publikacji.
Serhij Szczasny, dyrektor zarządzający Europejskiego Centrum Inicjatyw Odpornych z siedzibą w Berlinie, wskazuje, że kluczowym problemem jest także mała liczba dostępnych egzemplarzy tych czołgów. „Jeśli jeden lub dwa wymagają naprawy, to jest to znaczna część tego, czym dysponuje Ukraina, i co nagle wypada z użycia na pewien czas” – powiedział.
Kresy.pl/ MilitaryLand.net































