Ukraińcy w IPN

Do Polski przyjeżdżają archiwiści i historycy ukraińskiego IPN.

Jak dowiedział się „Nasz Dziennik”, spodziewany jest m.in. szef archiwów ukraińskiej służby bezpieczeństwa oraz przedstawiciele wysokiego kierownictwa ukraińskiego odpowiednika Instytutu Pamięci Narodowej.

– Będziemy gościć u siebie delegację ukraińskich archiwistów i historyków z ukraińskiego IPN oraz służby bezpieczeństwa. Wizyta potrwa tydzień, a nasi goście będą się uczyć na doświadczeniach polskiego IPN tego, jak budować u siebie Instytut, jak odtajniać dokumenty i jak je udostępniać – mówi dr Rafał Leśkiewicz, dyrektor Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN.

naszdziennik.pl

8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. bejski
    bejski :

    „przedstawiciele wysokiego kierownictwa ukraińskiego odpowiednika Instytutu Pamięci Narodowej” – Kto Wiatrowicz?
    To jakaś farsa. Po co przyjadą żeby zobaczyć to co mamy? Rozeznają sytuacje żeby wiedzieć czego ewentualnie nie ujawniać u siebie.
    A może jeszcze zechcą „wypożyczyć” archiwum Prof. Poliszczuka , bo wiem że bardzo ich mierzi to że nie mają do niego dostępu.
    V kolumna ukr. w IPN w połączeniu z bezwładną polską władzą ( nawet zięć Premier Polski jest potomkiem uciekiniera z SS galizien, taka dygresja), powodują m.in. że polska jest popychadłem amerykańskim w UE.
    Jeżdżą po nas jak po przysłowiowej burej suce i tej burej suki nikt nie uważa.

  2. adinocka
    adinocka :

    Będą szukać kolejnych Pawłokom, żeby pokazać, że tych odwetowo spacyfikowanych kilkanaście wsi upowskich (głównie na terenie współczesnej Polski i w okolicy samoobron jak Przebraże) to owa wzajemna wojna domowa i jest równorzędne z wcześniejszym wymordowaniem kilkuset polskich wsi. Drugi cel to zbadanie na ile archiwa polskie pozwalają na obalanie ostatnio popularnej neoupowskiej tezy że dopóki Moskwa nie otworzy archiwów NKWD (czyli nigdy) „nie można zaprzeczyć, ale też nie można potwierdzić” roli enkwaudowskich agentów w rozpętaniu i przeprowadzeniu mordów, dlatego nie można wydawać do tego czasu jednoznacznych ocen i wniosków. Posiłkują się do tego rozkazem szefa NKWD nakazującym infiltrację UPA.

      • adinocka
        adinocka :

        Wiem po co nie przyjechali. Nie przyjechali poznać prawdę ani po naukę. Dlaczego? Bo na czele tej instytucji stoi neoupowiec, który mówi o „wydarzeniach wołyńskich” i „wojnie polsko-ukrainskiej”. Pretensje do Moskwy to kieruję za operacje polską 1937-8, Katyń, wywózki i operacje augustowską. Nie kieruję pretensji w sprawie zbrodni z którymi nie mają nic wspólnego. Bądź poważny. UPA walczyła dłużej niż WiN mimo drastyczniejszych metod antypartyzanckich niż w PRL. Czy to byłoby możliwe gdyby sowiecka infiltracja przeszła dalej niż poza fazę gołych rozkazów?

      • wepwawet
        wepwawet :

        Oto właśnie chodzi – wszystko wina Moskwy, Ukraińcy są niewinni jak dzieci… nienarodzone. 😀 — To teraz czekamy, aż ruskie otworzą swoje archiwa… oj, będziemy czekać, kto wie może się nawet nie doczekamy. Nawet Wielka Brytania – nasz sojusznik, odmawia Polsce wglądu do dokumentów dotyczących śmierci generała Sikorskiego. Co dopiero podła i zła Rossija.

    • wepwawet
      wepwawet :

      Coś może w tym być, od razu pomyślałem, że Ukraińcy chcą zobaczyć co znajduje się w archiwach IPN – kto wie, może coś nawet uda się podwędzić, jak polscy koledzy „zabiją gwoździa”. 😉 — Co do odpowiedzialności NKWD oraz Rosjan za ludobójstwo na Wołyniu (i nie tylko tam) to teza taka jest lansowana przez pewne środowiska, ot choćby tu można się zapoznać z ciekawym przyczynkiem: http://kresy24.pl/57481/ludobojstwo-w-interesie-rosji/ — Znamienne jest, że musiał w tym maczać łapy ponury Gruzin, bo nie wydał rozkazu zabicia Bandery, a przecie Konowalca to kazał paskudnik zabić. Zaraz się okaże, że również Polacy są współodpowiedzialni, bo nie wykonali nałożonego na tego terrorystę wyroku śmierci. Kto pozostanie bez winy… oczywiście Ukraińcy. Jak mniemam Szanowny Użytkownik Adinocka musiał również zapoznać się z tym artykułem. — I jeszcze moje pytanie do „braci” Ukraińców, skoro upa była przesiąknięta agenturą ZSRR i jej akcje przeprowadzane były na korzyść Sowietów a nie Ukraińców, to czemu teraz czcicie tą przesiąknięta sowiecką agenturą i zbrodniczą organizację, podając upa i jej zbrodniarzy jako przykład ukraińskiego patriotyzmu?

  3. zefir
    zefir :

    To wstyd i hańba,że Instytut Pamięci Narodowej przyjmie z honorami Wiatrowicza Władymira,ukraińskiego ultranacjonalistę,gloryfikatora zbrodniczej i bestialskiej ideologii i praktyki OUN-UPA,fanatycznego sympatyka mordercy Stephana Bandery,wyznawcy faszyzmu i nazizmu,ukrywającego się pod szyldem historyka bandyckiej organizacji i funkcją szefa archiwów ukraińskiej SB.To właśnie ten Gość IPN odpowiedzialny jest za czystkę archiwum ukraińskiego SBU z dokumentów dowodzącychetniczną eksterminację Polaków przez OUN-UPA.To ten „wybitny” banderhistoryk dowodzi,że zbrodnieOUN-UPA,to nie zbrodnie tylko ochrona Polaków przed sovietami i hitlerowcami przez szlachetną i bohaterską OUN-UPA,dowodzi że bestialstwa i mordy cywilnych dzieci,kobiet ,starców i innych bezbronnych-to nie ludobójstwo,tylkoefekt wojny polsko-ukraińskiej.Wojny której nie było,państw które nawet nie istniały/okupacja hitlerowska/.Ten bandermanipulator sieje w Polskę swe naziidee za pośrednictwem przyjaciela A.Michnika,który też nie lubi Polaków,oraz ukraińskich posłów w Sejmie RP.Teraz bierze się za infiltrację polskiego IPN pod pretekstem przyjacielskich korepetycji.