Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
W czwartek roku jemeńscy Huti oświadczyli, że zaatakowali na Morzu Czerwonym dwa saudyjskie tankowce, „Encelię” i „Laylę”, które miały naruszyć ogłoszoną przez nich blokadę morską. Potwierdzono trafienie pierwszej jednostki, na której wybuchł pożar, lecz wszyscy członkowie załogi pozostali bezpieczni.
Saudyjska państwowa agencja SPA, powołując się na oficjalne źródło w Generalnym Urzędzie Transportu, potwierdziła atak na „Encelię” podczas rejsu po Morzu Czerwonym. Uderzenie spowodowało pożar na dziobie tankowca, jednak nikt z załogi nie odniósł obrażeń.
Saudyjskie służby podjęły działania mające na celu zabezpieczenie statku i osób znajdujących się na jego pokładzie. Wdrożono również środki ograniczające ryzyko skażenia środowiska morskiego. Atak określono jako naruszenie prawa międzynarodowego, jednak w oficjalnym komunikacie Rijadu nie wskazano jego sprawców.
Libertariańska Partia Rosji (LPR) ogłosił, że nie będzie prowadzić działalności, ani przyjmować nowych członków wkrótce po oficjalnym określaniu jej jako „agenta zagranicy".
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji umieściło LPR w rejestrze „agentów zagranicznych" 17 lipca. „Niestety, w obecnej sytuacji wyczerpaliśmy nasze zasoby, aby oprzeć się presji i nie możemy już zagwarantować bezpieczeństwa naszym zwolennikom w Rosji" - oświadczyła w środę partia, jak zacytował portal Meduza. „Do zobaczenia w Rosji przyszłości – jakakolwiek ona będzie” - tymi słowami zakończona jest środowa deklaracja.
Libertariańska Partia Rosji została oficjalnie założona w 2008 roku. W 2020 roku w ŁRL nastąpił rozłam, w wyniku którego organizacja podzieliła się na dwie organizacje o tej samej nazwie i symbolice. Jedną z nich kierował przewodniczący partii Siergiej Bojko, drugą zaś Michaił Swietow, jeden z czołowych przedstawicieli Liberalnej Partii Rosji. Żadna z tych grup nie był już oficjalnie zarejestrowana jako partia.
W piątek w Waszyngtonie wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przedstawiła wyniki rozmów z przedstawicielami amerykańskiej administracji i przemysłu obronnego. Polski rząd zaproponował ulokowanie w Polsce produkcji pocisków do systemów Patriot w ramach współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą.
W ostatnim dniu wizyty wiceminister spotkała się z kierownictwem koncernu Lockheed Martin. Wcześniej rozmawiała w Pentagonie i Departamencie Stanu. Polska zaproponowała udział w trójstronnej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą przy produkcji związanej z systemami Patriot.
Dzień przed spotkaniem z Lockheed Martin wiceszefowa MON przedstawiła w Pentagonie i Departamencie Stanu propozycję dotyczącą lokalizacji produkcji pocisków. Warszawa zaproponowała, aby przedsięwzięcie planowane we współpracy amerykańsko-ukraińskiej zostało ulokowane w Polsce ze względów bezpieczeństwa.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, policja i prokuratura ujawniły schemat defraudacji środków przeznaczonych na budowę zabezpieczeń jednego z obiektów energetycznych w obwodzie mikołajowskim. Według śledczych wykonawca otrzymał niemal 68 mln hrywien zaliczki, ale konstrukcje przeciwko dronom nie zostały zainstalowane. (więcej…)
Rumuński myśliwiec F-16 zestrzelił drona, który naruszył przestrzeń powietrzną Rumunii. Według resortu obrony maszyna została trafiona pociskiem powietrze-powietrze nad niezamieszkanym obszarem. (więcej…)
Na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi, a po zakończeniu wojny nie należy oczekiwać baby boomu – ocenia demograf Ołeksandr Hładun. Ostrzega, że masowy napływ cudzoziemców może podnieść czynsze, zahamować wzrost płac, a w ciągu 20–25 lat migranci i ich rodziny mogliby stanowić nawet jedną trzecią ludności kraju.
Demograf zaznaczył w przeprowadzonej w tym tygodniu rozmowie, że nie można obecnie wiarygodnie określić liczby osób przebywających na terenach okupowanych. Ze względu na wojnę ukraińska służba statystyczna nie publikuje danych demograficznych, dlatego naukowcy opierają swoje szacunki między innymi na informacjach Ministerstwa Sprawiedliwości o urodzeniach i zgonach, danych straży granicznej, organizacji międzynarodowych oraz badaniach ankietowych. Wskazał, że obecnie na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi.
Ostatni powszechny spis ludności na Ukrainie przeprowadzono w 2001 roku. Według Hładuna organizowanie kolejnego podczas wojny nie ma sensu ze względu na niestabilne procesy migracyjne. Spis powinien zostać przeprowadzony rok lub dwa lata po zakończeniu działań wojennych.
„dwudniowa wędrówka po miejscach pamięci na ukraińskich etnicznych terenach w Polsce”
Gdyby to było w odwrotną stronę, za takie „insynuacje roszczeń terytorialnych” Piekło już by się musiał ostro tłumaczyć na dywaniku Ukraińskiego MSZ. No ale, że organizują to Ukraińcy, to nie ma sprawy, nie widzę w tym nic kontrowersyjnego, ba… jeszcze dołożyliśmy się pewnie do tej imprezy.
@uvara Na 100% ,każdy podatnik w Polsce dołożył się do tego.Nie po to są, regularne wizyty w kraju za rzeką „naszych” notabli.
@jwu pamiętasz akcję z plakatem Polski z czasów II RP promujący maraton historyczny? Jaki jazgot w Ukraińskim MSZ się podniósł? Jak się „nasi” musieliśmy tłumaczyć i ostatecznie organizator musiał usunąć „kontrowersyjną” mapę? To jest właśnie najlepszy punkt odniesienia w naszych relacjach.
Zauważyłem pewną prawidłowość w poczynaniach banderowców.A mianowicie, im dana kreatura jest większym rzeźnikiem i ludobójcą dla Polaków ,tym większym bohaterem jest dla nich.Mam wrażenie ,że jest to celowa chęć upokorzenia nas, przy biernej postawię tych ,którzy nami rządzą?
Brudziński do dymisji i reszta patałachów z PIS Teoretyczne Państwo jak widać ma się dobrze…kto ich wpuścił ? gdzie kontrwywiad gdzie służby ….a patałach Brudziński obraza Polaków na Tweeterze
ukraińskie wściekle psy są wyjątkowo bezczelne bo w obliczu tzw „wojny” mają jeszcze czelność domagać się roszczeń terytorialnych od swojego „sojusznika” zamiast szukać wsparcia to jest szczyt łajdactwa i bezeceństwa
@vader213 No właśnie w obliczu „wojny”,dlatego pytam, dlaczego Poroszenko ,nie ogłosił stanu wojny z Rosją tylko stan wojenny?A to jest zasadniczą różnicą?
PiS zapewne za to podziekuje Paraszence.
To na co pozwala polskojęzyczny rząd pseudo Polski tym karaluchom banderowskim naprawdę w głowie się nie mieści te qrwy PISowskie nie leżą na ziemi tylko taplają się w szambie ZERO godności o honorze nie wspomnę ale za grosz wstydu nie mają przed Polakami nigdy w życiu nie głosowałem i nie zagłosuję na skurwieli z PIS PO N PSL i inne ścierwa podobne tylko RN
@uvara Ci „nasi” wcale nie musieli się tłumaczyć i mogliby spokojnie zlekceważyć wtedy ten banderowski jazgot. Nieszczęście polega na tym, że oni koniecznie chcieli się tłumaczyć i przepraszać, chociaż wcale nie musieli. Wystarczyło że jakiś ukraiński menel, zdaje się był to wtedy Sadowyj, skrzywił swój chamski ryj, a już pędzili w podskokach merdając ogonkami, żeby zadowolić ukraińskiego jaśniepana. Nasi politycy, czy to z PiS-u czy z PO (to chyba oni wtedy rządzili) mają mentalność owsików – gdy widzą jakąś d..ę, obowiązkowo muszą do niej wpełznąć. To taki instynkt.
Ukraińcy igrają z ogniem. Może się okazać, że Polacy zaczną dopominać się o zwrot SWOICH ziem, a to spory kawał obecnej Ukrainy.