Pod koniec zeszłego roku Rada Miejska Bobryńca (w pobliskiej wsi Janówce urodził się Trocki) na Ukrainie podjęła decyzję o upamiętnieniu Lwa Trockiego, co oczywiście wywołało mieszane reakcje. W tym kontekście stosunek jednego z przywódców rewolucji bolszewickiej do Ukrainy analizuje tygodnik “Dzerkało Tyżnia”.“Bez ukraińskiego węgla, rudy żelaza i chleba Rosja nie może istnieć”
Pochodzenie rewolucyjnego pseudonimu Bronsteina – Trocki – wiąże się z nazwiskiem dozorcy więziennego, które Lew w jakiś sposób sobie przypisał. Wołodymyr Bosko, krajoznawca z Kirowohradu, twierdzi, że nazwisko to było znane przyszłemu rewolucjoniście jeszcze z czasów dzieciństwa. Jego ojciec dzierżawił ziemię u tamtejszej właścicielki ziemskiej, Trockiej, która bywała w domu Bronsteinów. Pierwszy rewolucyjny pseudonim Trockiego, Janowski, pochodził od nazwy wsi, w której się urodził. W 1905 roku właśnie pod tym nazwiskiem został przewodniczącym Piotrogrodzkiej Rady Robotniczej. Rodzinną Janówkę i Kirowohrad uwiecznił z resztą w swoich wspomnieniach wydanych pod tytułem “Moje życie”.
Dziś można by to traktować z pobłażliwością – jako wyraz miłości rewolucjonisty do swojej małej ojczyzny i tego jak przychylnie się do niej odnosił. Jednak ta “przychylność” nie wyszła Ukrainie na dobre. Sam Trocki, dobrze znając ukraińską mentalność, instruował komunistycznych agitatorów pisząc o ukraińskim narodzie: “Przebudził się w nim ze snu duch setek lat wolnej zaporoskiej kozaczyzny i hajdamaków… To ten sam duch wolności, który przez setki lat dawał Ukraińcom nadludzką siłę do walki przeciwko swoim ciemiężycielom… Tylko bezgraniczna ufność i zmienność, a także brak świadomości potrzeby stałego mocnego spajania wszystkich członków państwa nie tylko w czasie wojny – za każdym razem gubiły dokonania Ukraińców”.
Równocześnie Trocki podkreślał, że bez ukraińskiego węgla, rudy żelaza i chleba Rosja nie może istnieć, a wraz z nią oczywiście, i władza radziecka. To właśnie Trocki był pomysłodawcą i organizatorem Armii Czerwonej, która utrwalała władzę radziecką w całym imperium, także na Ukrainie. Nawet Lenin nie wierzył w tak szybkie powstanie regularnej armii. Niestety, w tym czasie nie było na Ukrainie człowieka takiego jak Trocki – ówcześni przywódcy, którym podlegały całe pułki gotowe złożyć Ukrainie przysięgę na wierność, pozwolili im się rozejść, uważając, że siły zbrojne nie są potrzebne państwu.
Całkowicie zrozumiała jest postawa tych, którzy pamiętając o realiach historycznych, przeciwstawiają się utrwalaniu pamięci o Trockim w jego małej ojczyźnie. Zapominają przy tym jednak, że Trocki zwracał często uwagę na problemy Ukraińców, takie jak brak jedności i wzajemnego wsparcia.
“Jedna, wolna i niezależna robotniczo-chłopska Ukraina Radziecka”
Rzeczywiście, Lew Trocki należał do liderów rewolucji rosyjskiej, która zniszczyła na początku XX wieku ukraińskie nadzieje na rozwój narodowy i niezależność, a także spowodowała stalinizm – jeden z najstraszliwszych okresów w dziejach ludzkości.
Paradoksalnie jednak, Trocki stał się jednym z pierwszych krytyków stalinizmu. I chociaż wielu uważa, że wynikało to głównie z braku porozumienia między nim a Stalinem, to przez kolejne dwadzieścia lat uświadamiał sobie, że Ukraina powinna stać się niezależnym państwem. Ta myśl została wypowiedziana w jego artykule “O kwestii ukraińskiej” opublikowanym w lecie 1939 roku w Paryżu.
Oczywiście Trocki nie odszedł od swojego socjalistycznego światopoglądu. Niezależna Ukraina jawiła mu się jako państwo robotniczo-chłopskie i radzieckie. Jednak w tamtym czasie była to niespotykana i dosyć paradoksalna idea. Artykuł Trockiego o niezależnej Ukrainie wykorzystywali później ukraińscy nacjonaliści, którzy przedrukowywali go w swoich gazetach.
Leonid Krawczenko, głowa miasta Bobryńca, określa projekt związany z osobą Trockiego jako historyczno-biznesowy. Do jego realizacji miałyby być wykorzystane wyłącznie fundusze od sponsorów. Miałby on obejmować restaurację starych budynków należących do ojca Trockiego, które obecnie, z braku środków, popadają w ruinę.
Chodzi też o ewentualną budowę pomnika Trockiego, który miałby powstać w miejskim parku. Byłby to pomnik nietypowy – dzieło symbolizujące sprzeczności i tragizm minionej epoki, na którą tak duży wpływ wywarł Trocki. W projekcie pojawiła się również propozycja modernizacji miejscowego muzeum krajoznawczego.
Póki co, nie można jednoznacznie stwierdzić czy wszystkie te plany zostaną zrealizowane. Ale już sam ich zamiar pokazał, jak trudno adaptować do ukraińskiego myślenia historyczną spuściznę po imperium radzieckim.
Oprac. Anna Szewczyk
Na podstawie: http://www.dt.ua/3000/3150/69024/






























