“… – Obiecaj mi, że jutro zwyciężycie z Rosjanami. Polska i Ukraina forever! – mówił korespondentowi PAP ukraiński kibic w Fan Zonie Euro 2012 w Kijowie”.
Po wczorajszym wygranym meczu Ukrainy ze Szwecją emocje radości sięgnęły zenitu. A mój telefon zrobił się czerwony. Facebook zapełnił się komentarzami.
Moi ukraińscy znajomi i przyjaciele, a także ludzie zupełnie mi nieznani, ciesząc się ze zwycięstwa swojej drużyny, pamiętali i o dzisiejszym meczu. Cytuję zaledwie kilka komentarzy, nie zmieniając ani przecinka.
– Wsjo klas, ale ne zabuwajmo i pro zawtrasznju nadważliwu warszawsku bitwu Polsza:Rosija! Ja pered neju pomeditujuza wasze i nasze zwycięstwo!
– Witam Ukrainę z wygraną! Jutro Polska zwycięży w meczu z Rosją 3:0! Wierzymy w Polskę!
– nu pobratimi dorogi, susidi Poljaki, wasza czerga)
– Polacy, będzie dla ciebie utrzymać pięści!!! Nu Poljaki, trimatimemo za was kułaki!
– Drogi sąsiedzi! Kibicujemy Polskiej druzynie narodowej! Polska! Gola! – Ja i moi przyjaciele))))
O ile przed rozpoczęciem EURO, zmęczeni trudnościami dnia codziennego i niejasnymi perspektywami przyszłości, mogliśmy się zastanawiać nad sensem przeprowadzenia tej, niezwykle przecież kosztownej imprezy, to już dziś można stwierdzić: warto było. Chociażby po to, by ponownie doświadczyć poczucia wspólnoty i solidarności, a także mentalnej więzi i wspólnoty interesów pomiędzy naszymi narodami.
Do boju!
Marcin Romer
za: „Kurier Galicyjski”



























