Na Ukrainie działacze pozarządowi, piosenkarze i pisarze zachęcają młodzież, aby mówiła po ukraińsku. Coraz więcej Ukraińców, szczególnie w dużych miastach, wybiera język rosyjski.
Prawo i Sprawiedliwość złożyło projekt uchwały Sejmu wyrażającej sprzeciw wobec członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej w związku z gloryfikowaniem sprawców ludobójstwa na Wołyniu. Ugrupowanie domaga się, aby polski rząd blokował dalszą integrację Ukrainy ze Wspólnotą do czasu zerwania przez Kijów z dziedzictwem ukraińskiego nacjonalizmu.
Projekt został przedstawiony 11 lipca podczas konferencji prasowej przed Pomnikiem Ofiar Wołynia w Lublinie. O inicjatywie poinformował poseł i kandydat na premiera PiS Przemysław Czarnek.
„Składamy projekt uchwały sejmowej w sprawie sprzeciwu wobec członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej w związku z gloryfikacją sprawców zbrodni wołyńskiej.
Rosja nie dysponuje obecnie siłami pozwalającymi jej zaatakować Polskę, ale może zdecydować się na prowokację – ocenił wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W opublikowanej w niedzielę rozmowie z włoskim dziennikiem „Il Messaggero” zapewnił, że Warszawa poważnie traktuje rosyjskie groźby, choć nie reaguje na nie paniką.
Wywiad przeprowadzono w sobotę w Rzymie. Pytany o sytuację na Ukrainie i możliwość odniesienia przez Kijów militarnego zwycięstwa Sikorski zwrócił uwagę, że ukraińskie państwo osiągnęło znacznie więcej, niż przewidywano na początku rosyjskiej inwazji.
„Gdybyśmy pięć lat temu powiedzieli, że Ukraina uniknie okupacji, będzie dalej eksportować zboże Morzem Czarnym i stabilnie utrzymywać front, nikt by nam nie uwierzył. Kijowowi udało się zrobić znacznie więcej niż ktokolwiek mógł przewidzieć” – powiedział szef polskiego MSZ.
Dwóch obywateli Bułgarii skazanych w Wielkiej Brytanii za szpiegostwo na rzecz Rosji zostało zwolnionych przez Brytyjczyków po odbyciu połowy wyroków.
Chodzi o 33-letniego Iwana Stojanowa i 30-letnią Wanię Gaberową. Ten pierwszy przyznał się do spisku mającego na celu szpiegostwo i został skazany na pięć lat i trzy tygodnie więzienia. 30-letnia Gaberowa, kosmetyczka z północno-zachodniego Londynu, została skazana na sześć lat, osiem miesięcy i trzy tygodnie więzienia. Sąd pozostawił możliwość zwolnienia po odbyciu połowy wyroku. Tak też się stało, jako podała w sobotę agencja informacyjna Novinite. Stojanow i Gaberowa zostali deportowani z Wielkiej Brytanii.
Siatką szpiegowską rzekomo kierował były menadżer niemieckiej spółki Wirecard, Austriak Jan Marsalek, oskarżony o działanie w imieniu rosyjskiego wywiadu. Marsałek miał współpracować z rosyjskim wywiadem
W dniach 13–14 lipca na północnym wschodzie Polski odbędzie się planowe szkolenie wydzielonych pododdziałów Sił Zbrojnych RP – poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Ćwiczenia mają służyć utrzymaniu gotowości operacyjnej oraz doskonaleniu zdolności bojowych żołnierzy. Jak podkreślono, podobne przedsięwzięcia są regularnym elementem szkolenia Wojska Polskiego.
„W związku z realizacją szkolenia mieszkańcy mogą okresowo zaobserwować przemieszczanie się żołnierzy oraz pojazdów wojskowych, również po drogach publicznych” – przekazało Dowództwo Operacyjne.
Po eksplozji składu amunicji w Wysznewem pod Kijowem Ukroboronprom zwolnił kierowników dwóch państwowych przedsiębiorstw. Według spółki wstępne ustalenia wykazały naruszenia przepisów i zasad bezpiecznego przechowywania amunicji. (więcej…)
Po tym, jak irański samolot pasażerski wyruszył do kontrolowanej przez Ansarullah stolicy Jemenu - Sany, na jej lotnisku doszło do eksplozji. Irańczycy wylądowali więc w innym jemeńskim mieście.
Saudyjczycy wraz ze swoimi regionalnymi sprzymierzeńcami od lat starają się blokować ruch lotniczy do Sany, nie uznając kontroli Ansarullahu nad jemeńską stolicą. Pierwszym samolotem od ponad roku, który pojawił się na jej lotnisku, był irański samolot, który zabrał delegację jemeńskich szyitów-zajdytów do Teheranu na uroczystości pogrzebowe zabitego przywódcy irańskiego Alego Chameneiego. Delegacja ta miała wrócić do Sany w poniedziałek. Tak się jednak nie stało.
Płyta portu lotniczego w Sanie została w poniedziałek ostrzelane pociskami. W efekcie samolot irańskich linii Mahan Air zmienił trasę i wylądował w innym jemeńskim mieście pod kontrolą Ansarullahu - Hudajdzie. Delegacja Ansarullahu opuściła samolot właśnie tam.



























