Skandalem zakończył się prorządowy mityng w Kijowie. Prawie stu jego uczestników przyszło przed biuro Partii Regionów, aby zażądać wypłaty za udział.
Były minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó zrezygnował w środę z mandatu posła i rozpoczął pracę w chińskim koncernie motoryzacyjnym BYD.
Polityk objął międzynarodowe stanowisko związane z relacjami zewnętrznymi grupy i rozwojem nowych obszarów działalności.
Szijjártó kierował węgierską dyplomacją przez blisko 12 lat w rządach premiera Viktora Orbána. Stanowisko stracił po kwietniowych wyborach parlamentarnych, wygranych zdecydowanie przez partię Tisza Pétera Magyara, ale zachował mandat poselski. W parlamencie zasiadał od 2002 roku.
Jemeński ruch szyitów-zajdytów wystrzelił w poniedziałek wieczorem pociski na jedno z saudyjskich lotnisk. To odwet za wcześniejsze bombardowanie stołecznego portu lotniczego Jemenu.
Siły zbrojne Ansarullahu ogłosiły w poniedziałek wieczorem odwet na Arabii Saudyjskiej za dzisiejsze zbombardowanie stołecznego lotniska w Sanie. Saudyjczycy chcieli w ten sposób uniemożliwić lądowanie irańskiego samolotu pasażerskiego w Jemenie. W efekcie wylądował on w innym jemeńskim mieście kontrolowanym przez Ansarullah - Hudajdzie. Ruch szyitów-zajdytów odpowiedział symetrycznie. Przypuścił atak na lotnisko saudyjskie.
Jak zacytowała agencja informacyjna SABA "jemeńskie siły zbrojne przeprowadziły operację wojskową wymierzoną w Międzynarodowy Port Lotniczy w Abha, używając licznych pocisków balistycznych i bezzałogowych statków powietrznych. To jedno z największych lotnisk saudyjskich, które jest położone blisko granicy Jemenu.
Były dowódca 155. Brygady Zmechanizowanej Stanisław Łuczanow nie przyznał się do zarzutów w sprawie porwania i zabójstwa dwóch cywilów w obwodzie kijowskim. Wojskowy twierdzi, że w czasie przestępstwa przebywał na urlopie i nie mógł wydać rozkazu uprowadzenia braci Mosejczuków. (więcej…)
Władze Prawa i Sprawiedliwości nakazały członkom partii wystąpienie w ciągu siedmiu dni z organizacji prowadzących działalność polityczną. Jacek Sasin zakończył działalność stowarzyszenia „Po Pierwsze Polska”, natomiast Mateusz Morawiecki zapowiedział, że „Rozwój Plus” będzie działał dalej. Politykom, którzy nie podporządkują się uchwale, grozi wszczęcie procedury wykluczenia z partii.
W środę kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zakazało członkom partii przynależności do stowarzyszeń, fundacji i innych organizacji prowadzących działalność polityczną. Uchwała objęła stowarzyszenie „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego oraz związane ze środowiskiem Przemysława Czarnka i Jaska Sasina stowarzyszenie „Po Pierwsze Polska”.
Siedem dni na opuszczenie stowarzyszeń
Członkowie PiS należący do takich organizacji mają natychmiast zaprzestać działalności w ich ramach, a następnie wystąpić z nich w ciągu siedmiu dni.
Premier Donald Tusk poinformował o przyszłych ćwiczeniach tak zwanej koalicji chętnych w Polsce. Mają przygotować wojska europejskich członków NATO do rozmieszczenia na Ukrainie.
"Z naszego punktu widzenia kluczowa jest wspólna decyzja, że pierwsze manewry z udziałem wojsk francuskich i brytyjskich odbędą się jesienią tego roku w Polsce. Te ćwiczenia mają przygotować całą zgromadzoną dziś w Paryżu koalicję do udzielenia realnych gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie i regionowi" - słowa polskiego premiera przytoczył we wtorek portal Polsat News.
W przygotowanie logistyki dla planowanych ćwiczeń zaangażowano już dowództwo Wojska Polskiego w Bydgoszczy. Premier zadeklarował gotowość finansowej partycypacji Polski w organizacji koalicji chętnych, w tym stałej obecności wojskowej nieokreślonych sojuszników w Polsce.
Kreml określił twierdzenia litewskiego wywiadu, że Rosja rzekomo planuje ataki na infrastrukturę państw bałtyckich i Europy, określeniem odpowiadającym polskiemu "strachy na Lachy".
„To właśnie kolejna porcja takich <<strachów na Lachy>>, mających na celu dalsze pranie mózgu i przygotowanie społeczeństwa do dalszej militaryzacji” – powiedział w środę rzecznik prasowy prezydenta Rosji, odpowiadając na prośby dziennikarzy o komentarz do twierdzeń litewskiego wywiadu.
Mówiąc o militaryzacji, jaką mają prowadzić władze Litwy, Pieskow stwierdził - „Aby to osiągnąć, muszą stworzyć obraz wroga po drugiej stronie, w tym przypadku po naszej stronie, i pod pretekstem tego, jak twierdzą, kontynuować rozmieszczanie w państwach bałtyckich infrastruktury wojskowej NATO we wszystkich jej formach”.





























