Zakończyła się pikieta ukraińskiej opozycji przed siedzibą prezydenta.Organizatorzy zapowiedzieli, że wrócą tam jutro rano. Teraz manifenstanci wracają na Majdan, gdzie w tej chwili jest od kilku do kilkunastu tysięcy osób, które protestują przeciwko polityce władz.
Władimir Putin oświadczył w niedzielę w rosyjskiej telewizji państwowej, że Rosja będzie kontynuować działania zmierzające do pełnego zajęcia czterech regionów Ukrainy. Odrzucił też ukraińską propozycję wzajemnego wstrzymania uderzeń dalekiego zasięgu. (more…)
Stany Zjednoczone zaostrzają presję na chińskie firmy z sektora czystej energii, zmuszając je do ograniczania udziałów w amerykańskich zakładach produkcyjnych.
Jak ocenia „The Economist”, Waszyngton wypycha z rynku przedsiębiorstwa powiązane z Chinami, ale jednocześnie zachowuje na swoim terytorium ich fabryki, linie produkcyjne i część technologicznego zaplecza.
Według brytyjskiego tygodnika chińskie firmy wyprzedają w USA aktywa z sektora odnawialnych źródeł energii. Skala aktywów objętych tą presją ma sięgać blisko 9 mld dolarów. Mechanizm ten „The Economist” określa jako swoistą odmianę praktyk, o które Waszyngton przez lata oskarżał Pekin: państwo wykorzystuje własne regulacje, aby przejąć kontrolę nad produkcją i technologią zagranicznych firm.
Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła z urzędu postępowanie sprawdzające dotyczące podejrzenia narażenia prezydenta Karola Nawrockiego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w czasie kampanii wyborczej w 2025 roku.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 15 maja 2025 roku, gdy ówczesny kandydat na prezydenta spotykał się z mieszkańcami Ząbkowic Śląskich i Dzierżoniowa. Według informacji, na które powołuje się prokuratura, miało wtedy dojść do gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia Nawrockiego oraz chwilowej utraty przytomności. Śledczy wskazują w poniedziałkowym komunikacie, że zdarzenie mogło być skutkiem podania substancji zagrażających życiu lub zdrowiu.
Podstawą czynności są publikacje medialne dotyczące fragmentów książki „Skąd się wziął Karol Nawrocki”, wywiadu rzeki z prezydentem przeprowadzonego przez profesora Andrzeja Nowaka. W ujawnionym fragmencie Nawrocki opisał zdarzenie, do którego miało dojść między spotkaniami wyborczymi.
Wywodzący się z syryjskie skrzydła Al Kaidy Ahmed asz-Szara walczył niegdyś z Hezbollahem na syryjskich polach bitew. Nie chce jednak przenosić tej walki do Libanu, wbrew presji jego obecnego sojusznika - Donalda Trumpa.
W wywiadzie dla telewizji Al-Mashhad TV asz-Szara odniósł się do niedawnych wypowiedzi prezydenta USA, twierdząc, że część mediów błędnie zinterpretowała jego słowa jako wezwanie do syryjskiej interwencji w Libanie. Podkreślił, że ani Trump, ani administracja Stanów Zjednoczonych nie zwracali się do Syrii o odegranie militarnej roli w Libanie. Potwierdził jednocześnie, że próbuje odegrać polityczną rolę w sąsiednim państwie, jak zrelacjonował w poniedziałek "Daily Sabah".
Według al-Szary, przedstawił on Stanom Zjednoczonym oraz innym, niewymienionym z nazwy aktorom regionalnym, propozycję zakładającą natychmiastowe zawieszenie działań zbrojnych w Libanie, a następnie rozpoczęcie szeroko zakrojonego procesu politycznego, gospodarczego i społecznego, którego celem byłoby usunięcie przyczyn konfliktu.
W poniedziałek urodzony w Niemczech mężczyzna o tureckich korzeniach otworzył ogień w placówce dla matek z dziećmi w Stade koło Hamburga. Zginęło sześć osób, a według śledczych tłem zbrodni był najprawdopodobniej spór o opiekę nad dzieckiem.
Urodzony w Niemczech 45-letni mężczyzna o tureckich korzeniach zastrzelił w poniedziałek sześć osób w placówce dla matek z dziećmi w Stade, w Dolnej Saksonii, niedaleko Hamburga. Według niemieckiej policji prawdopodobnym tłem zbrodni był spór o opiekę nad trzymiesięczną córką podejrzanego.
Do strzelaniny doszło około godziny 12:10 w prywatnej placówce pomocy młodzieży. Policja została wezwana po kilku zgłoszeniach alarmowych. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze znaleźli cztery martwe osoby. Kolejną próbowano reanimować przed budynkiem, jednak bezskutecznie. Szósta ofiara zmarła później w szpitalu.
Dziewięciu obywateli Ukrainy i dwóch obywateli Białorusi zatrzymały ABW i Straż Graniczna w celu ich natychmiastowego wydalenia z Polski. Według służb cudzoziemcy mieli rekrutować i opłacać uczestników demonstracji w środowisku ukraińskich uchodźców, a inspiracja oraz pieniądze miały pochodzić z Rosji.
W poniedziałek Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przekazała, że we współpracy ze Strażą Graniczną zatrzymała dziewięciu obywateli Ukrainy i dwóch obywateli Białorusi. Celem działań było wykonanie decyzji o ich natychmiastowym wydaleniu z Polski.



























