Ukraińska opozycja przekonuje, że sama dymisja premiera nie rozwiąże kryzysu politycznego na Ukrainie. Konieczne jest zamknięcie spraw karnych wszczętych wobec osób biorących udział w zamieszkach w Kijowie i zagwarantowanie, że aktywiści nie będą prześladowani.

W ukraińskim systemie politycznym rząd odgrywa marginalną rolę i jest całkowicie podporządkowany prezydentowi. Dlatego opozycyjny, niezrzeszony deputowany Ołeś Donij powiedział Polskiemu Radiu, że władze muszą spełnić inne warunki opozycji. Przede wszystkim wypuścić wszystkich zatrzymanych, którym grozi kara od 8 do 15 lat za udział w zamieszkach albo od 3 do 6 za chuligaństwo.
Ołeś Donij zwrócił uwagę, że władze powinny dać też gwarancje oponentom władz, że aktywiści Majdanu w całym kraju nie będą później prześladowani przez milicję, a także przez współpracujących z organami ścigania bandytów. Według jego informacji, emerytowani funkcjonariusze śledzą aktywistów, szukają ich adresów, przekazują informacje bandytom, którzy potem zajmują się porwaniami, zabójstwami. „To koordynuje władza i tylko ona może to zakończyć” – dodał rozmówca Polskiego Radia.
Deputowany podkreślił, że protesty muszą być kontynuowane, dopóki władze nie spełnią wszystkich żądań.
IAR/KRESY.PL
forma płatności