W Rosji odbyły się obchody Dnia Pamięci Ofiar Represji Politycznych. W Moskwie na Placu Łubiańskim kilkaset osób wzięło udział w okolicznościowym nabożeństwie żałobnym. Mówi się, że w okresie władzy radzieckiej w Rosji mogło być nawet 60 milionów represjonowanych.
Protojerej Wsiewołod Czaplin po nabożeństwie powiedział, że należy zrobić wszystko, by straszne rzeczy, które działy się w Rosji po Rewolucji Październikowej, już nigdy się nie powtórzyły. Duchowny podkreślił, że nie tylko Józef Stalin jest winnym represji politycznych. „Winni są również Lenin, Trocki i Chruszczow” – stwierdził protojerej.
Prezydent Dmitrij Miedwiediew na swoim wideoblogu w internecie podkreślił, że nie ma usprawiedliwienia dla represji stalinowskich. Dodał, że pamięć o tragediach narodowych jest tak samo święta jak pamięć o zwycięstwach.
Dzień Pamięci Ofiar Represji Politycznych jest obchodzony 30 października od 1991 roku. Uroczystości organizują Stowarzyszenie Ofiar Represji i organizacja „Memoriał”.
W Rosji nie ma dokładnych danych, ilu ludzi ucierpiało w okresie władzy radzieckiej. Mówi się nawet o 60 milionach osób represjonowanych.
Plac Łubiański w Moskwie znany jest przede wszystkim z budynku stanowiącego od 1917 siedzibę służb specjalnych (obecnie FSB, wcześniej KGB i NKWD oraz Czeka) i nazywanego od nazwy placu Łubianką. Od 1926 r. do lat 90-tych plac nosił imię F. Dzierżyńskiego. Jego pomnik stał w centrum placu od 1958 do października 1991 r. 30 października 1990 r. na skraju placu odsłonięto z inicjatywy Stowarzyszenia “Memoriał” pomnik upamiętniający ofiary represji i gułagu w ZSRR.
IAR/Kresy.pl






























