Małoazjatyccy pogranicznicy w akcji
Do sieci trafił film, na którym widać jak turecka straż przybżeżna traktuje łódź wypełnioną nielegalnymi imigrantami.
kresy.pl / youtube.com
NATO reorganizuje system dowodzenia na wschodniej flance, rozdzielając odpowiedzialność za państwa bałtyckie. Korpus Niemiecko-Holenderski obejmie Estonię i Łotwę, a Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni w Szczecinie skoncentruje się na Polsce, Litwie i Korytarzu Suwalskim.
30 czerwca w miejscowościach Valga i Valka, na granicy estońsko-łotewskiej, odbyła się ceremonia przekazania dowództwa taktycznego nad sojuszniczymi siłami lądowymi w Estonii i na Łotwie Korpusowi Niemiecko-Holenderskiemu NATO. zmiana oficjalnie wejdzie w życie 1 lipca i jest elementem nowego modelu sił NATO na wschodniej flance.
Do tej pory wojska NATO w Estonii i na Łotwie podlegały Wielonarodowemu Korpusowi Północno-Wschodniemu z siedzibą w Szczecinie. Po reorganizacji szczecińskie dowództwo zachowa odpowiedzialność za siły Sojuszu w Polsce i na Litwie, w tym za bezpieczeństwo Korytarza Suwalskiego.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i ukraińska policja zablokowały 11 nowych schematów unikania mobilizacji w różnych regionach kraju. Według śledczych organizatorzy żądali od poborowych od 3,5 tys. do 37 tys. dolarów za fałszywe dokumenty, fikcyjne zatrudnienie albo nielegalny wyjazd za granicę. (more…)
Hamdullah Fitrat, zastępca rzecznika rządu Islamskiego Emiratu Afganistanu, poinformował, że w ataku Pakistanu zginęło 36 osób, a 163 zostało rannych.
Według źródeł afgańskich około godziny 23:30, pakistańskie pociski spadły na dom mieszkalny w dzielnicy Mande Chajl, w dystrykcie Samkani w prowincji Paktia. Według relacji mieszkańców, gdy ludzie nadbiegli na miejsce zdarzenia, aby ratować rannych, nastąpiło drugie uderzenie, które przyniosło wiele ofiar. Zginęło 36 osób, a 163 zostały ranne, zrelacjonowała agencja TOLO News.
"Ludzie zebrali się, aby pomóc, ale zbombardowali teren po raz drugi. Wszyscy, którzy padli ofiarą drugiego nalotu, byli cywilami” - agencja zacytowała jednego ze świadków.
We wtorek w Mongolii ruszył krajowy strajk związków zawodowych zrzeszonych w federacji górników, energetyków i pracowników geologicznych.
Według związkowców pracownicy tych sektorów zarabiają za mało. W zawiązku z tym federacja związków zawodowych wystosowała 12 postulatów obejmujących między innymi podwyższenie podstawowych pensji oraz dodatków do nich za pracę w szczególnie trudnych regionach kraju. Chociaż Ministerstwo Energii zaproponowało 10-procentową podwyżkę płac, propozycja ta nie spełnia żądań pracowników. Federacja związkowa domagała się podwyżki płac na poziomie 30 proc., jak podał portal News.mn.
Związkowcy przeprowadzili pracownicze referendum w sprawie strajku. Zgodnie z jego wynikiem ogólnokrajowy strajk w wielu przedsiębiorstwach tych sektorów rozpoczął się we wtorek o godz. 8:00. Pracują jedynie zatrudnieni wykonujący obowiązki o krytycznym charakterze. Strajk jest bezterminowy.
Szef Agencji Wywiadu płk Paweł Szota potwierdził w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że polski wywiad utrzymuje bezpośrednie kanały kontaktu ze służbami białoruskimi. Zaznaczył, że bez postępu w sprawie ekstradycji Marokańczyka podejrzanego o zabójstwo polskiego żołnierza Mateusza Sitka trudno będzie o poprawę relacji z Mińskiem.
Szef Agencji Wywiadu pułkownik Paweł Szota w niedzielnej rozmowie z „Rzeczpospolitą” potwierdził, że polski wywiad utrzymuje bezpośrednie kanały kontaktu ze służbami Białorusi. Zaznaczył jednocześnie, że jednym z najważniejszych tematów pozostaje sprawa ekstradycji Marokańczyka - sprawcę zabójstwa polskiego żołnierza Mateusza Sitka.
„Na chwilę obecną mamy drożne kanały komunikacji ze służbami strony białoruskiej. Utrzymujemy je sami” — powiedział szef AW w pierwszym wywiadzie udzielonym mediom.