Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W sondażu przeprowadzonym właśnie przez niter Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski, Polacy zapytani zostali o to, jak oceniają stosunek prezydenta Ukrainy do Polski.
58,3 proc. respondentów uznało, że Wołodymyr Zełenski ma negatywny stosunek do Polski. 30,1 proc. uważało, że stosunek ukraińskiego prezydenta do naszego kraju jest pozytywny. Natomiast 11,6 proc. badanych wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć", jak zrelacjonował portal Polsat News.
Wśród osób nieprzychylnie postrzegających stosunek Zełenskiego do Polski, 33,7 proc. wybrało odpowiedź "raczej negatywny", a 24,6 proc. - "zdecydowanie negatywny".
Karol Nawrocki podczas wizyty na Śląsku wyjaśnił decyzję o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu odznaczenia. Prezydent mówił, że Polska ma własną pamięć historyczną i własny „próg bólu” w sprawach dotyczących relacji z sojusznikami. Wskazał również, że Polska przekazywała swoje stanowisko stronie ukraińskiej, ale nie doprowadziło to do zmiany decyzji Kijowa
W Grabówce na Śląsku, podczas obchodów Narodowego Dnia Powstań Śląskich, prezydent Karol Nawrocki odniósł się do decyzji o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Podkreślił, że Polska zna doświadczenie wojny, walki o niepodległość oraz zagrożenia ze strony sowieckiej i rosyjskiej.
„Wiemy, czym jest wojna. Wiemy, czym jest walka o niepodległość. Wiemy, czym jest postsowieckie, dziś rosyjskie zagrożenie. Ale jesteśmy dumnym narodem polskim i mamy swój próg bólu w sprawach, które dotyczą nas i naszych sojuszników. Ten próg bólu został przekroczony, dlatego odebrałem prezydentowi Zełenskiemu Order Orła Białego” — powiedział prezydent.
Polskie służby mają mieć problem z monitorowaniem aktywności wywiadów państw sojuszniczych, których obecność wzrosła po eskalacji wojny na Ukrainie. Szczególną uwagę zwrócono na działania służb ukraińskich. W tle znajdują się próby werbowania Polaków wyjeżdżających na Ukrainę — wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”.
Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie Polska stała się jednym z ważnych obszarów aktywności obcych wywiadów W Polsce aktywnie działają nie tylko służby Rosji, Białorusi i Chin. Znaczną aktywność prowadzą także wywiady państw sojuszniczych, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Ukrainy.
Służby amerykańskie i brytyjskie mają gromadzić głównie informacje dotyczące rosyjskiej strategii, uzbrojenia i technologii, a także przygotowują analizy związane z przyszłą współpracą gospodarczą oraz odbudową Ukrainy.
Rząd Uzbekistanu opracuje ujednolicony plan działania wobec 120 postulatów zagranicznych spółek. To część gospodarczego otwarcia państwa jeszcze dekadę temu praktycznie zamkniętego dla inwestorów.
Deklaracja taka padła z ust prezydenta środkowoazjatyckiego państwa, Szawkata Mirzijojewa. W czwartek podejmował on w Taszkencie, w ramach Rady Inwestorów Zagranicznych, Odile Renaud-Basso, prezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, a także prezesów dużych spółek zagranicznych, banków i instytucji finansowych oraz przedstawicieli rad inwestorów z Azji Środkowej i Kaukazu, jak podał portal Fergana.
Mirzijojew stwierdził, że w ostatnich latach Rada przekształciła się z mechanizmu konsultacyjnego w platformę praktycznych reform i uzyskała status niezależnego stowarzyszenia. Liczba firm uczestniczących w Radzie wzrosła w ubiegłym roku z 54 do 85, reprezentujących 23 sektory gospodarki. W Komitecie Wykonawczym Rady zasiadają przedstawiciele takich instytucji jak: Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR), Azjatycki Bank Rozwoju (ADB) oraz Międzynarodowa Korporacja Finansowa (MFC).
Według byłego deputowanego do Rady Najwyższej Ukrainy Ihora Mosijczuka, Wołodymyr Zełenski miał wulgarnie zareagować na ostrzeżenia, że nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA” może wywołać sprzeciw w Polsce.
Ukraiński dziennikarz Myroslav Oleshko, przywołał wypowiedź byłego deputowanego do Rady Najwyższej Ukrainy Ihora Mosijczuka. Według tej relacji Zełenski miał zostać ostrzeżony, że decyzja o nadaniu jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA” może „rozdrażnić Polaków”.
Mosijczuk miał ujawnić, że ukraiński prezydent zlekceważył te ostrzeżenia i użył wulgarnych słów pod adresem Polski i Polaków.
Sprawą zajmuje się lubelski wydział zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.
The Telegraph: Senat USA gotowy na sankcje wobec Rosji nawet bez zgody Trumpa