– Tego typu rezolucja to krok do tyłu w stosunku do uchwały wołyńskiej i skrajna poprawność polityczna. Widać wyraźnie, że mamy do czynienia z ogromnymi naciskami ze strony ukraińskiej – mówi w rozmowie z Kresami.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, komentując przyjęcie „Deklaracji pamięci i solidarności Sejmu RP i Rady Najwyższej Ukrainy”.
W czwartek Sejm głosami PiS, PO, Nowoczesnej i koła Europejskich Demokratów przyjął w pierwszym czytaniu „Deklarację pamięci i solidarności Sejmu RP i Rady Najwyższej Ukrainy”. Mimo, że twierdzono, że dokument to “wspólna” deklaracja, to treść obu z nich znacząco się różni. Zawiera ono jednak kontrowersyjne sformułowanie, które w wersji ukraińskiej brzmi: „Pamiętamy walkę polskich i ukraińskich narodowych sił antykomunistycznego i antynazistowskiego ruchu oporu, jaka dała moralne podstawy dla przywrócenia niepodległości naszych państw”.
PRZECZYTAJ: Ukraińska wersja “wspólnej” deklaracji parlamentów z jasnym odniesieniem do UPA
Wyrażenie ruch oporu jest jednoznacznie kojarzone z walką zbrojną, a na Ukrainie przede wszystkim z UPA, w przeciwieństwie do opozycji antykomunistycznej, obecnej tylko w polskiej wersji tekstu, a która dotyczy głównie dysydentów w czasie ZSRR. W ukraińskiej wersji tekstu zamiast sformułowania „sił opozycji antykomunistycznej” znajduje się wyrażenie: „narodowych sił antykomunistycznego i antynazistowskiego ruchu oporu”.
– Tego typu rezolucja to skrajna poprawność polityczna, która wynika bardziej z nacisków politycznych niż z jakiegokolwiek sensu dla historii, a także dla przyszłości– mówi w rozmowie z Kresami.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. – Zaledwie kilka dni temu władze Ukrainy zablokowały emisję filmu „Wołyń”, który ma przełomowe znaczenie dla relacji polsko-ukraińskich i odkrywania prawdy o ludobójstwie– przypomina duchowny.
– Pan Parubij wręcz domagał się czy wzywał polityków polskich, żeby się nie wypowiadali na temat ludobójstwa. A jednocześnie zaanonsował, że taka rezolucja będzie. Widać wyraźnie, że mamy do czynienia z ogromnymi naciskami ze strony ukraińskiej– mówi ksiądz, nawiązując do słów przewodniczącego Werchownej Rady.
– Natomiast kompletnie nie rozumiem, co przez to chce osiągnąć polski Sejm. Poza tym, po raz kolejny będzie postawiony zarzut, że pod wpływem nacisków obcego państwa podejmowane są w Polsce takie a nie inne decyzje– zaznacza ks. Isakowicz-Zaleski.
– Rzeczą szokującą jest to, że w sposób bardzo niedwuznaczny, bez wymieniania z nazwy ukraińskiej powstańczej armii, ustawia się w tym samym szeregu polski ruch oporu, jak rozumiem Polskie Państwo Podziemne, jak i działalność antyniemiecką i antysowiecką wśród innych narodów, z działalnością ukraińską– podkreśla ksiądz. Przypomina, że formacje ukraińskie podczas wojny nie prowadziły walk z Niemcami, lecz z nimi kolaborowały:
– Trzeba pamiętać, że w okresie II wojny światowej organizacje ukraińskie nie prowadziły walki z Niemcami. Była pełna kolaboracja: były tworzone przez Stepana Banderę i Romana Szuchewycza bataliony Abwehry „Nachtigall” i „Roland” na służbie niemieckiej. Później była SS Galizien, formacja całkowicie kolaborancka, a wcześniej jeszcze ukraińska policja pomocnicza, która brała udział w Holokauście. Natomiast UPA swojego ostrza też nie kierowała przeciwko Niemcom. A więc generalnie brała udział w ludobójstwie Polaków, a później walczyła z sowietami, więc nie za bardzo wiem jakie to formacje ukraińskie walczyły z Niemcami. Tu nie można postawić znaku równości np. z AK, która była w koalicji aliantów i walczyła z Niemcami, którzy byli agresorem.
– Uważam, że jest to krok do tyłu w stosunku do uchwały wołyńskiej z 22 lipca– podkreśla duchowny. – W przyjętej wczoraj przez Sejm uchwale nie ma ani słowa o ludobójstwie. Jest mowa o dwóch systemach totalitarnych: niemieckim i sowieckim. Natomiast ponownie całkowicie pomięto milczeniem sprawę ludobójstwa na Polakach.
Polska Agencja Prasowa w swoim komunikacie podaje błędnie, że Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła uchwałę w dokładnym tłumaczeniu. Tekst ukraińskiej uchwały podał portal “Ukraińska Prawda“
CZYTAJ WIĘCEJ:
Sylwester Chruszcz z Kukiz’15: wspólna deklaracja parlamentów Polski i Ukrainy zrównuje polskich patriotów z upowcami
Kukiz’15 protestuje przeciwko wspólnej deklaracji parlamentów Polski i Ukrainy
Poseł Kukiz’15 Sylwester Chruszcz komentując wcześniej tę sytuację dla Kresów.pl stwierdził, że tego rodzaju różnice “świadczą o tym, że uchwała była przygotowana bardzo szybko i w sposób niedbały”.
– PiS-owi zależało na podkreśleniu współpracy polsko-ukraińskiej dla której może poświęcić polską pamięć o kresach. Zależało im na uwypukleniu aktu, co położyło na szalę polską pamięć o kresach. Takie działania i pozwolenie na niejednoznaczość w treści na pewno nie służy pojednaniu i w przyszłości na pewno staną się kolejną kością niezgody– stwierdził Chruszcz.
KRESY.PL / Marek Trojan






























