Szczyt UE: bez decyzji ws. Rosji

Na szczycie unijnym w Brukseli nie zapadła w środę decyzja o wznowieniu negocjacji z Rosją, choć przewodzący w tym półroczu pracom UE prezydent Francji Nicolas Sarkozy nie ukrywał, że jest tego zwolennikiem.

“Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo energetyczne Unii i pakiet klimatyczno-energetyczny, wydaje mi się bardziej inteligentne i interesujące, by rozmawiać z naszym sąsiadem” – powiedział Sarkozy na konferencji prasowej po zakończeniu pierwszego dnia szczytu.

W tym kontekście wspomniał o Litwie, “która jest całkowicie uzależniona od rosyjskich surowców”. “Jak mam o tym mówić, skoro nie rozmawiamy z Rosją” – pytał retorycznie.

Stosunki UE z Rosją były omawiane na szczycie podczas kolacji szefów dyplomacji państw UE. Francuskie przewodnictwo w UE uważa, że wraz z opuszczeniem do 10 października przez rosyjskich żołnierzy stref buforowych w Gruzji “zostały spełnione warunki, by wznowić negocjacje z Rosją” na temat nowej umowy o partnerstwie.

Jednak w ocenie szefa luksemburskiego MSZ, zawieszone 1 września na specjalnym szczycie UE negocjacje z Rosją nie zostaną wznowione przynajmniej do połowy przyszłego miesiąca.

“Nic nie stanie się do 14 listopada” – powiedział Jean Asselborn po kolacji z ministrami pozostałych 26 państw. Wówczas odbędzie się w Nicei szczyt UE-Rosja.

Temat stosunków z Rosją ma jednak powrócić w czwartek, podczas porannej sesji szczytu UE. Nie wykluczone, że Francja ponowi starania o wznowienie negocjacji.

Polska, Szwecja, Wielka Brytania, Czechy i Litwa od kilku dni nie ukrywały swych wątpliwości wobec powrotu do rozmów z Rosją. Przekonują, że “nie nastąpiło pełne wycofanie żołnierzy rosyjskich” z Gruzji, a więc nie zostały spełnione warunki wznowienia rozmów. Przypominają, że na szczycie 1 września wzywano Rosję do wycofania się na pozycje sprzed wybuchu konfliktu gruzińsko-rosyjskiego 7 sierpnia, a nie tylko ze stref buforowych. Wskazują, że sytuacja nie powróciła do stanu sprzed wybuchu konfliktu: przedtem w Osetii Południowej i Abchazji było 2 tys. żołnierzy rosyjskich sił pokojowych, a teraz ponad 7 tys.

PAP / mb

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply