Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W wywiadzie dla Al Arabiyi białoruski przywódca Aleksandr Łukaszenko przeprosił za swoje słowa wobec prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Komentując swoje ostre uwagi pod adresem prezydenta Ukrainy, dyktator stwierdził, że być może „przesadził”. Polityk bronił się jednak, twierdząc, że jedynie zareagował na uwagi o „500 celach na Białorusi”, to znaczy deklaracji dowódcy ukraińskich sił dronowych, mjr Róberta Bródiego o ich gotowości uderzenia na setki celów na terytorium północnego sąsiada Ukrainy.
„Milczałem. Nawet wszyscy byli zaskoczeni, że milczałem. Zrozumiałem: ten człowiek był pod tak wielką presją, młody, niedoświadczony, nie wojskowy. Może coś mu się pomieszało w głowie. Milczałem. Ale kiedy zaczęli mi grozić, byłem zmuszony odpowiedzieć” - tłumaczył Łukaszenko, którego słowa zacytował ukraiński portal Obozrevatel.
Były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz skrytykował prezydenta Karola Nawrockiego za sposób rozegrania sprawy ewentualnego odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W Porannej rozmowie w RMF FM ocenił, że polskie władze same zastawiły na siebie polityczną pułapkę. „Prezydent Nawrocki pokazał, że jest miękiszonem. Wystraszył się konsekwencji i słusznie, bo to byłby wielki skandal międzynarodowy” — powiedział.
W poniedziałek Czaputowicz odniósł się do zamieszania wokół możliwego odebrania prezydentowi Ukrainy najwyższego polskiego odznaczenia. Sprawa pojawiła się po decyzji władz na Ukrainie o nadaniu jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”.
Trzech obywateli Polski oraz dwóch obywateli Ukrainy usłyszało zarzuty w sprawie organizowania cudzoziemcom przekraczania granicy wbrew przepisom. Według Straży Granicznej podejrzani mieli zakładać fikcyjne firmy i pozornie zatrudniać obcokrajowców, aby umożliwić im ubieganie się o wizy pracownicze.
Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Modlin przeprowadzili działania w śledztwie nadzorowanym przez Prokuraturę Rejonową w Legionowie. Jak podała SG w poniedziałkowym komunikacie, zarzuty usłyszało pięć osób: trzech obywateli Polski i dwóch obywateli Ukrainy.
Rosyjski rynek paliw mierzy się z kolejnymi ograniczeniami sprzedaży benzyny i oleju napędowego. Limity obowiązują już w wielu regionach Rosji, a najtrudniejsza sytuacja ma panować na Krymie i w Sewastopolu. Problemy zbiegają się z nasilonymi ukraińskimi atakami na rosyjskie rafinerie, magazyny paliw i infrastrukturę energetyczną.
We wtorek rosyjski koncern naftowo-gazowy Tatnieft wprowadził ograniczenia w sprzedaży benzyny i oleju napędowego na wszystkich swoich stacjach w Rosji, co nastąpiło w czasie nasilonych ukraińskich ataków na rosyjski przemysł energetyczny. Ograniczenia objęły całą sieć, a płatności za tankowanie są przyjmowane wyłącznie gotówką.
Na stacjach Tatnieftu w Czelabińsku na Uralu kierowcy samochodów osobowych mogą kupić maksymalnie 30 litrów benzyny i 60 litrów oleju napędowego. Ograniczenia mają charakter czasowy, jednak ich zakres obejmuje jedną z największych rosyjskich sieci paliwowych.
Amerykański bombowiec B-52 Stratofortress rozbił się w poniedziałek rano krótko po starcie z bazy Edwards Air Force Base na pustyni Mojave w Kalifornii — podała agencja AP, powołując się na przedstawicieli władz wojskowych.
Do katastrofy doszło około godziny 11:20 czasu lokalnego.
Według informacji przekazanych przez wojsko w mediach społecznościowych na miejsce skierowano służby ratunkowe. Bezpośrednio po wypadku nie podano, czy ktokolwiek został ranny. Nie przekazano także informacji o przyczynach katastrofy ani o tym, jaki był charakter lotu maszyny.
Prezydent Władimir Putin gościł w środę przywódców Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN). W warunkach konfliktu z państwami zachodnimi to dla Rosji bardzo wartościowy partner.
Dwudniowe spotkanie w Kazaniu ma na celu rozważenie sposobów rozszerzenia „strategicznego partnerstwa” Rosji z państwami ASEAN, takimi jak Brunei, Kambodża, Indonezja, Laos, Malezja, Mjanma, Filipiny, Singapur, Tajlandia, Timor Wschodni i Wietnam, jak poinformował doradca Kremla ds. zagranicznych Jurij Uszakow, którego zacytowała Associated Press. Rosja jest oficjalnym partnerem w dialogu organizacji, która reprezentuje jeden z najszybciej rozwijających się regionów świata.
„Reprezentatywny skład uczestników przekonująco dowodzi wzajemnego pragnienia Rosji i krajów Azji Południowo-Wschodniej, by zacieśnić partnerstwo, przenieść je na nowy, jeszcze bardziej zaawansowany poziom oraz kompleksowo rozwinąć wzajemnie korzystne więzi i kontakty w polityce i bezpieczeństwie, gospodarce, handlu i inwestycjach” - powiedział na otwarcie rosyjski przywódca Władimir Putin.
Swoboda atakuje polskie media na Wołyniu