W Landwarowie k. Wilna rozsypuje się w oczach pałac Tyszkiewiczów, zbudowany przez hrabiego Józefa Tyszkiewicza i przebudowany przez jego syna Władysława.
Budowla ta wzniesiona w stylu gotyku angielskiego przez długi czas była ozdobą architektoniczną Landwarowa. Kilka lat temu wydzierżawił go na 99 lat jeden z najbogatszych magnatów branży budowlanej Litwy, prezydent “Ranga group” Laimutis Pinkevicius, zobowiązując się w zamian do jego wyremontowania. Słowa niestety nie dotrzymał i żadnych prac renowacyjnych w pałacu nie podjął. Pałac niszczeje w oczach i jest demolowany przez okolicznych wandali.
Departament ds. Dziedzictwa Kultury Litwy zna sprawę, ale jak na razie nie podjął wobec dzierżawy obiektu żadnych kroków prawnych. Jeżeli sytuacja będzie się przeciągać, to za kilka lat pałac Tyszkiewiczów zamieni się w kompletną ruinę. Miejscowi Polacy są tym oburzeni.
(mak)/(“Kurier Wileński”)/Kresy.pl




























