Jedna flaga/odznaka = jedna ofiara śmiertelna. Infografika Siergieja Gorbaczowa.
Na terenie dawnego poligonu wojskowego Brus w Łodzi zakończył się kolejny, siódmy etap poszukiwań miejsc pochówku ofiar zbrodni niemieckich i komunistycznych.
Badacze nie odnaleźli nowych jam grobowych ani szczątków ludzkich, przebadali jednak kolejny fragment terenu, na którym mogą spoczywać żołnierze polskiego podziemia niepodległościowego.
Prace prowadzono od 8 czerwca do 3 lipca 2026 roku. Wzięli w nich udział pracownicy Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, archeolodzy z Uniwersytetu Łódzkiego oraz saperzy z 25. Batalionu Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim. Łącznie przebadano około 34 arów terenu.
Ministerstwo zdrowia Iranu podało w środę dane liczbowe na temat osób, które odniosły obrażenia w najnowszej fali amerykańskich bombardowań trwającej od ponad tygodnia.
W środę rzecznik irańskiego ministerstwa zdrowia Hosejn Kermanpur poinformował na serwisie społecznościowym X, że „w najnowszej fali pożogi wojennej przeciwko naszemu krajowi zginęło 26 osób, w tym 3 kobiety i 6 dzieci poniżej 18 roku życia”, przytoczyła agencja informacyjna Mehr.
Łącznie rany odniosło 260 osób. Z tego w przypadku 222 obrażenia okazały się na tyle lekkie, że po udzieleniu pomocy medycznej opuścili szpitale i ambulatoria.
Donald Trump notyfikował w Kongresie USA wznowienie działań zbrojnych przeciwko Iranowi. Ponowna eskalacja wojny wywołała skok cen ropy.
W nocie przesłanej do amerykańskiego parlamentu w poniedziałek prezydent USA stwierdził, że działania zbrojne zostały w praktyce wznowione jeszcze 7 lipca. Wspomniał w nim o pierwszym rozejmie z Iranem z 7 kwietnia oraz o tym, że jego "administracja zaangażowała się w dobrej wierze w produktywne wysiłki na rzecz dyplomatycznego rozwiązania" konfliktu. Wspomniał też o podpisanym przez niego osobiście 18 czerwca memorandum rozejmowym, które, według Trumpa, zobowiązało Irańczyków do rezygnacji nad kontrolą Cieśniny Ormuz.
Amerykański prezydent przestawił wznowienie wojny, jako odpowiedź na ataki irańskie na "neutralne statki handlowe" w Ormuzie. Irańczycy wskazują, że w memorandum rozejmowym znajdują się zapisy dające im prawo do kontroli strategicznej cieśniny, a więc i do egzekwowania jej wobec wszystkich jednostek.
Każdy imigrant przybywający do Rosji będzie musiał posiadać rosyjską kartę telefoniczną, która ma ustalić jego miejsce zamieszkania. Telefon ma zaś umożliwić bieżącą lokalizację cudzoziemca
"Każdy migrant, który tu przyjeżdża, zwłaszcza w celach zarobkowych lub na dłuższy pobyt, będzie musiał kupić telefon podczas rejestracji. Telefon będzie zawierał jego profil elektroniczny. Będziemy też znać lokalizację każdego migranta. Nie będzie mógł przemieszczać się bez nadzoru ani zmieniać miejsca zamieszkania. To będzie fundament” - poinformował wiceminister spraw wewnętrznych Igor Zubow, którego słowa zacytował w środę portal RBK.
Właśnie za pośrednictwem imigranci mają też otrzymywać urzędowe powiadomienia, na przykład o wygaśnięciu dokumentów lub konieczności przybycia w jakieś miejsce w calu przeprowadzenia czynności administracyjnych, Zubow powiedział na posiedzeniu Komisji Spraw Zagranicznych Rady Federacji - izby wyższej rosyjskiego parlamentu.
Para dyżurna polskich myśliwców przechwyciła i eskortowała rosyjski samolot Ił-20 wykonujący lot rozpoznawczy nad Morzem Bałtyckim. Maszyna leciała w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, bez planu lotu i z wyłączonym transponderem. (więcej…)
Oskarżony Ukrainiec umieszczał w różnych miejscach symbolikę i hasła związane z Ukraińską Powstańczą Armią. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego twierdzi, że pracował dla Rosjan.
Figurant postępowania to 18-letni imigrant z Ukrainy Ilia K. Miał on nanosić w różnych miejscach w Warszawie hasło "Sława UPA" oraz czerwono-czarne barwy tej ludobójczej organizacji. Zrobił to między innymi na Pomniku Rzezi Wołyńskiej, ale też pomniku Bohaterów Getta Warszawskiego. Został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Polska specsłużba twierdzi, że Ilia K. działał na zlecenia Rosjan. Stawia mu zarzut realizacji działań sabotażowych i dywersyjnych na rzecz obcego państwa. W okresie od listopada 2024 do sierpnia 2025 roku oskarżony miał popełnić aż 47 inkryminowanych czynów. ABW uważa, że Ukrainiec przygotowywał się do działań dywersyjnych z użyciem drona, zrelacjonował portal Polsat News.































