Radosław Sikorski spotkał się w Warszawie z liderami białoruskiej opozycji. Rozmawiano między innymi o planach zorganizowania „referendum ludowego”.
Prezydent USA powiązał przyszłą liczebność amerykańskich wojsk w Europie z rozmowami dotyczącymi Grenlandii oraz sytuacją wokół Iranu. Jednocześnie ocenił, że NATO poczyniło postępy. Donald Trump w Ankarze ponownie zasugerował, że Grenlandia powinna znaleźć się pod kontrolą Stanów Zjednoczonych.
Po zakończeniu szczytu NATO w Ankarze prezydent USA Donald Trump oświadczył na pokładzie Air Force One, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie liczby amerykańskich żołnierzy utrzymywanych w Europie. Decyzja ma zależeć od rozmów dotyczących Grenlandii oraz od sytuacji wokół Iranu.
„Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Wiele będzie zależało od Grenlandii i od tego, czy zawrzemy bardzo dobrą umowę w sprawie Grenlandii. Jeśli nie, być może tak zrobię” — powiedział Trump, odpowiadając na pytanie o wycofanie amerykańskich żołnierzy z Europy.
Europejskie państwa NATO zwiększają nakłady na zdolności uderzeniowe dalekiego zasięgu. Program ma ograniczyć luki powstałe po zapowiadanym zmniejszeniu amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. „The New York Times” opisuje ten proces jako przygotowania do „NATO 3.0”, w którym Europa ma przejąć większą część odpowiedzialności za konwencjonalną obronę kontynentu.
W środę podczas szczytu NATO w Ankarze Wielka Brytania zainaugurowała inicjatywę rozwoju europejskich zdolności precyzyjnego uderzenia dalekiego zasięgu, realizowaną bez udziału USA. W ciągu 10 lat sojusznicy mają przeznaczyć na ten cel 50 mld dolarów.
Powstanie inicjatywy ogłosił oficjalnie rząd Wielkiej Brytanii. Do projektu dołączył także Paryż i Berlin.
Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej przywróciła zawodników i drużyny z Rosji do rywalizacji. Decyzja zapadła dzień po tym, jak MKOl zalecił federacjom sportowym zniesienie pozostałych ograniczeń wobec sportowców z Rosji. (więcej…)
Grupa osób próbowała wejść do biura prowadzonego przez obywatelkę Ukrainy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Firma oferuje cudzoziemcom pomoc w legalizacji pobytu w Polsce. Uczestnicy twierdzili, że chcą sprawdzić, czy „wspiera banderyzm”. Dzień później policja zatrzymała dwie osoby pod zarzutem zniesławienia.
Do zdarzenia doszło 3 lipca na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Grupa osób przedstawiająca się jako „obywatele Rzeczypospolitej Polskiej” próbowała wejść do biura prowadzonego przez obywatelkę Ukrainy, która wynajmuje pomieszczenie na uczelni i prowadzi tam działalność gospodarczą.
Teraz za taką kulturalną rozmowę grozi rok więzienia? Ten rząd to karykatura, o służbach i prokuraturze już nie wspomnę. https://t.co/1Nhx2uaywh
Ceny ropy naftowej na światowych giełdach zaczęły w czwartek szybko rosnąć po kolejnych zmasowanych uderzeniach USA na Iran i zdezawuowaniu przez Donalda Trumpa memorandum rozejmowego.
Wrześniowe kontrakty terminowe na ropę Brent na londyńskiej giełdzie ICE Futures Exchange wzrosły do godz. 9:14 czasu warszawskiego o 0,76 dol (0,97 proc.) do 78,78 USD za baryłkę. Wcześnie, w środę cena ropy Brent wzrosła o 3,86 dol (5,20 proc.), osiągając poziom 78,02 dol. za baryłkę na zamknięcie notowań, co stanowi najwyższy poziom od 19 czerwca, podała agencja inforamcyjna Interfax.
Nie inaczej było za oceanem. Sierpniowe futuresy na ropę WTI na giełdzie New York Mercantile Exchange (NYMEX) wzrosły o 0,71 dol. (0,97 proc.) do 74,23 dol. za baryłkę. Podczas poprzedniej sesji kontrakt wzrósł o 3,08 dol. (4,37 proc.) do 73,52 dol. za baryłkę na zamknięcie notować, osiągając najwyższy poziom od 22 czerwca.
Eurodeputowana Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik po wystąpieniu w Parlamencie Europejskim, podczas którego podarła flagę UPA, znalazła się w bazie Myrotworeć, skupiającej osoby określane jako „wrogowie Ukrainy”. Polityk zażądała reakcji polskiego MSZ oraz władz PE. Wcześniej na tej samej liście znalazł się również szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
W czwartek Ewa Zajączkowska-Hernik poinformowała na platformie X, że po wtorkowym wystąpieniu w Parlamencie Europejskim jej nazwisko trafiło do bazy Myrotworeć. Podczas wystąpienia europosłanka potępiła UPA i podarła czerwono-czarną flagę ukraińskich nacjonalistów.
Zajączkowska-Hernik odniosła się wówczas do upamiętniania UPA na Ukrainie. „Piłowanie ludzi żywcem, rozpruwanie brzuchów ciężarnych kobiet, nadziewanie dzieci na widły – tak UPA mordowała Polaków, Żydów, Czechów, Ormian i samych Ukraińców. A dziś Zełenski nadaje jednostce wojskowej imię «Bohaterów UPA», buduje państwowy panteon i ogłasza, że Ukraina sama będzie sobie wybierać bohaterów. Szkoda, że wybiera ich spośród nazistów” — napisała europosłanka.




























