Z Moskwy płyną pierwsze, przeważnie krytyczne, opinie na temat uchwały polskiego Sejmu w sprawie rocznicy 17 września 1939 roku.
Leonid Słucki, wiceszef Komitetu do Spraw Międzynarodowych Dumy powiedział, że „Polska dołączyła do szeregu państw, które w ostatnim czasie pochłonięte są fałszowaniem historii z okresu drugiej wojny światowej”.
Deputowany Słucki twierdzi, że uchwała przyjęta przez Sejm ma za zadanie deformowanie obrazu Rosji w oczach społeczności międzynarodowej i pogarsza dwustronne stosunki.
Prokremlowski politolog Siergiej Markow uważa natomiast, że polski Sejm dopuścił się „poważnego błędu historycznego”. Według niego „Armia Czerwona wyzwoliła terytoria okupowane przez Polskę po wojnie radziecko-polskiej 1920 roku”. Według Markowa uchwała Sejmu zawiera również „ukryty wątek antysemicki”, gdyż dzięki wkroczeniu Armii Czerwonej na ziemie ówczesnej wschodniej Polski tysiące Żydów zostało uratowanych od śmierci w hitlerowskich obozach koncentracyjnych.
Oleg Orłow ze stowarzyszenia Memoriał uważa natomiast, że rezolucja polskiego Sejmu jest zrozumiała. Radziecka agresja na Polskę rzeczywiście się dokonała, a krytykowanie stalinowskiej polityki zagranicznej „nie jest działaniem antyrosyjskim i nie jest skierowane przeciwko nowej demokratycznej Rosji” – powiedział Oleg Orłow.
IAR/Kresy.pl
Zobacz też:





























