A wraz z głową i ramiona. Chodzi o pomnik twórcy Związku Radzieckiego stojący w mieście Buzułuk w obwodzie orenburskim .
Sprawcy dekapitacji Włodzimierza Ilicza, który 7 kwietnia utracił także prawę ramię, nie przejmowali się ani przechodniami, ani miejskim monitoringiem. Policja, która pojawiła się dość szybko po zdarzeniu, analizuje już nagrania, przesłuchała także świadków. Władze twierdzą, że to zwykły wandalizm, a nie akcja z podtekstem politycznym, zaś Walerij Rogożyn mer Buzułuku stwierdził, że “Cokolwiek miałoby się stać, pomnik Lenina w mieście będzie“.


belsat.eu/kresy.pl





























