Z Rosji napływają do Pjongjang depesze kondolencyjne w związku ze śmiercią przywódcy Korei Północnej. Rosja była jednym z niewielu państw, które Kim Dzong Il odwiedził.
Służba prasowa Kremla poinformowała, że prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew przekazał Kim Dzong Unowi, synowi zmarłego przywódcy i jego prawdopodobnemu następcy wyrazy współczucia z powodu śmierci ojca.
Natomiast Giennadij Zjuganow, lider Komunistycznej Partii i zarazem drugiej siły politycznej w Rosji zapowiedział, że delegacja jego ugrupowania w najbliższym czasie odwiedzi ambasadę Korei Północnej w Moskwie, by przekazać kondolencje.
Tymczasem Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji wyraził nadzieję, że śmierć Kim Dzong Ila nie wpłynie na rozwój przyjacielskich relacji między obu krajami.




























