Rosja i Unia Europejska chcą pomagać Ukrainie. Do takich wniosków doszli dziennikarze “Kommiersanta”, analizując dotychczasową sytuację wokół wydarzeń w Kijowie. W ich ocenie stanowiska Moskwy i Brukseli rozchodzą się na Majdanie, ale nikt nie zostawi Ukraińców bez pomocy.
Unia Europejska jako podmiot instytucjonalny oraz trzy państwa członkowskie UE — Holandia, Niemcy i Grecja — dołączyły do Pax Silica, amerykańskiej inicjatywy dotyczącej łańcuchów dostaw dla sztucznej inteligencji, półprzewodników, minerałów krytycznych i infrastruktury energetycznej — podał we wtorek „Financial Times”.
Według FT, decyzję ogłoszono podczas otwarcia szczytu Pax Silica w Waszyngtonie. Jacob Helberg, podsekretarz stanu USA do spraw gospodarczych i architekt inicjatywy, powiedział, że w tym tygodniu do programu mają dołączyć również Argentyna, Chile, Kostaryka, Kazachstan i Panama. Po rozszerzeniu Pax Silica ma obejmować 24 państwa.
Stany Zjednoczone utworzyły Pax Silica w ubiegłym roku. Celem programu jest zabezpieczenie łańcuchów dostaw związanych z rozwojem sztucznej inteligencji — od chipów i minerałów krytycznych po energię. Nazwa inicjatywy nawiązuje do krzemu, podstawowego materiału wykorzystywanego w produkcji półprzewodników.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił, że 29 czerwca Polska ma podpisać umowę na dostawę trzech okrętów podwodnych typu A26. Obecnie Polska dysponuje jednym okrętem podwodnym ORP „Orzeł”, zbudowanym w 1985 roku w ZSRS, który jest przestarzały i nie zawsze sprawny.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował podczas konferencji prasowej w Madrycie, że 29 czerwca w Gdyni Polska ma podpisać umowę ze Szwecją dotyczącą programu Orka. Kontrakt obejmuje zakup trzech okrętów podwodnych typu A26 Blekinge dla Marynarki Wojennej.
Szef MON określił program jako „kontrakt oczekiwany od 30 lat” i przypomniał, że był on zapowiadany przez kolejnych ministrów obrony.
Mer Lwowa Andrij Sadowyj wdał się w publiczną wymianę zdań z polskim MSZ po tym, jak Radosław Sikorski przypomniał sprawę polskiej firmy Control Process. Rzecznik resortu zarzucił władzom Lwowa ignorowanie ustaleń międzynarodowego arbitrażu, a Sadowyj zażądał ich ujawnienia. (more…)
Lider Konfederacji poinformował, że jednym z uczestników dzisiejszej konferencji o odbudowie Ukrainy w Gdańsku jest burmistrz Lwowa Andrij Sadowy. Polityk jest odpowiedzialny za zerwanie kontraktu o wartości 40 mln euro z polską spółką Control Process SA, bez wypłacenia wszystkich należności.
Polska jest gospodarzem tegorocznej edycji Ukraine Recovery Conference, które potrwa do piątku. W poprzednich latach konferencja odbywała się w Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano. Ukraińskiej delegacji przewodniczy premier Julia Swyrydenko. Jednym z uczestników wydarzenia jest mer Lwowa Andrij Sadowy.
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów Konfederacji, odniósł się do udziału Sadowego w konferencji we wpisie na platformie X. Polityk przypomniał sprawę polskiej spółki Control Process SA, która realizowała we Lwowie inwestycję dotyczącą zakładu przetwarzania odpadów.
FIFA upoważniła przedstawicieli wszystkich narodowych piłkarskich związków członkowskich do udziału w inauguracyjnych Mistrzostwach Świata reprezentacji do lat 15. W tym Rosji.
Mistrzostw Świata dla reprezentacji U-15 odbędą się w dniach 22-31 października 2026 roku w Azerbejdżanie. Występ Rosjan na tym turnieju będzie stanowić wyłom w polityce izolowania rosyjskich sportowców na arenie międzynarodowej. Co prawda występują oni na poszczególnych zawodach, w tym na Igrzyskach Olimpijskich, jednak robią to nie jako reprezentanci swojego państw, występując pod tak zwaną neutralną flagą.
Takie sankcje wobec Rosji zastosowały FIFA ale też europejska federacja związków piłkarskich UEFA, które zostały wprowadzone cztery dni po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę na dużą skalę.
Kolumbia stała się jednym z najważniejszych źródeł zagranicznych żołnierzy, kontraktorów i najemników dla współczesnych konfliktów zbrojnych. Byli żołnierze z tego kraju trafiają m.in. na front rosyjsko-ukraiński i do Sudanu.
W przypadku wojny na Ukrainie media opisują sytuacje, w których Kolumbijczycy walczą przeciwko rodakom po drugiej stronie frontu.
Skalę zjawiska pokazują dane przytaczane przez kolumbijskie i zagraniczne media. Infobae, powołując się na informacje kolumbijskiej dyplomacji, podało 9 czerwca 2026 roku, że co najmniej 670 obywateli Kolumbii figuruje jako zaginionych, a 173 zginęło w związku z wojną rosyjsko-ukraińską. Według tych danych 502 Kolumbijczyków uznano za zaginionych na Ukrainie, a 168 w Rosji. Wśród zabitych 140 miało zginąć na Ukrainie, natomiast 33 zgony potwierdziła strona rosyjska.






























