Trzej funkcjonariusze ściągnięci do ochrony odbywających się w Rio de Janeiro igrzysk olimpijskich przez pomyłkę wjechali do dzielnicy faweli. Źle się to dla nich skończyło.
Policjanci nie znali okolicy, dlatego zabłądzili i przez pomyłkę wjechali wczoraj wieczorem do dzielnicy slumsów – faweli gdzie nawet obecnie, mimo kolejnych wielkich obław sił bezpieczeństwa, sytuację kontrolują gangi zajmujące się obrotem narkotykami. To właśnie członkowie jednego z nich otworzyli ogień do radiowozu, który nieopatrznie zapuścił się do dzielnicy biedoty. Według policji uznali oni wjazd radiowozu za początek kolejnej akcji przeciw gangowi. Zaczęli ostrzeliwać policjantów z broni długiej, a po ich unieruchoieniu oddalili się. Do tej pory nie ujęto sprawców ataku. Dwóch policjantów nie odniosło groźnych obrażeń, ale trzeci Helio Vieira trafił do szpitala w stanie krytycznym gdzie zmarł.
Minister Sprawiedliwości Alexandre de Moraes zwołał kryzysowe posiedzenie z miejscowymi przedstawicielami sił bezpieczeństwa.


rt.com/twitter.com/kresy.pl





























