Amerykański zespół negocjacyjny, według relacji portalu Axios, uzyskał od Kijowa i Moskwy kluczowe ustępstwa potrzebne do wypracowania porozumienia pokojowego. W rozmowach, w które zaangażowani są doradcy prezydenta USA Steve Witkoff i Jared Kushner, do rozstrzygnięcia pozostają głównie kwestie terytorialne oraz gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy.
Amerykańscy mediatorzy USA mieli skłonić zarówno Władimira Putina, jak i Wołodymyra Zełenskiego do dokonania kluczowych ustępstw na drodze do porozumienia — informuje portal Axios. Według tych doniesień amerykański zespół negocjacyjny uzyskał od Kijowa i Moskwy ustępstwa uznane za niezbędne do podpisania porozumienia pokojowego. W sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odbył dwugodzinną rozmowę z doradcami prezydenta USA Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem, podczas której omawiano warunki potencjalnego porozumienia.
W toku rozmów koncentrowano się przede wszystkim na kwestiach terytorialnych oraz na powojennych gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy. Źródła portalu wskazują, że amerykański zespół zebrał informacje od obu stron i doprowadził do przyjęcia przez nie szeregu kluczowych ustępstw.
Według tych relacji w rozmowach pozostały już tylko dwa zasadnicze punkty sporne, dotyczące terytorium oraz szczegółów gwarancji bezpieczeństwa. Źródła z otoczenia negocjacji podkreślają, że dyskusja nad kwestią terytorialną była trudna, a Stany Zjednoczone próbują opracować „nowe pomysły”, aby ją rozwiązać. Jednocześnie wskazuje się, że w sprawie powojennych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy poczyniono znaczące postępy, lecz potrzebna jest dalsza praca, aby uniknąć różnych interpretacji tych gwarancji przez strony zaangażowane w rozmowy.
Administracja Donalda Trumpa zapowiada, że zamierza sięgnąć po „nowe pomysły”, aby doprowadzić do domknięcia dwóch pozostałych kwestii. W tym kontekście jeden z ukraińskich urzędników, odnosząc się do dalszych prac nad propozycjami, stwierdził: „Musimy wziąć wszystkie projekty i zrobić burzę mózgów”.
Proces rozmów pokojowych
8 grudnia w Londynie Wołodymyr Zełenski ma spotkać się z Keirem Starmerem, Emmanuelem Macronem i Friedrichem Merzem, aby omówić amerykański projekt porozumienia pokojowego i powojenne gwarancje bezpieczeństwa Ukrainy.
W ostatnich dniach na Florydzie przedstawiciele USA i Ukrainy prowadzą trzeci dzień rozmów nad planem pokojowym wspieranym przez Waszyngton, co ma stanowić równoległy tor wobec konsultacji politycznych w Europie. Prezydent Rosji Władimir Putin odrzucił już niektóre części planu, a głównymi punktami spornymi dla Moskwy pozostają integralność terytorialna Ukrainy oraz środki mające na celu odstraszanie przyszłych rosyjskich ataków.
Według informacji opublikowanych przez „Spiegel”, przywódcy Francji i Niemiec podczas rozmowy telefonicznej z udziałem najważniejszych państw europejskich oraz Ukrainy mieli wyrażać obawy dotyczące możliwych ustępstw Stanów Zjednoczonych wobec Rosji. Do rozmowy miało dojść 1 grudnia, kilka dni po zakończonych w stanie Floryda negocjacjach z udziałem ukraińskiej delegacji i przedstawicieli zespołu Donalda Trumpa.
W telekonferencji uczestniczyli prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, prezydent Finlandii Alexander Stubb, premier Polski Donald Tusk, premier Danii Mette Frederiksen, premier Norwegii Jonas Gahr Støre, premier Włoch Giorgia Meloni, sekretarz generalny NATO Mark Rutte, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przewodniczący Rady Europejskiej António Costa oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
3 grudnia w Moskwie prezydent Rosji Władimir Putin spotkał się z amerykańskimi przedstawicielami Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem, aby omówić możliwości zakończenia konfliktu na Ukrainie. Negocjacje trwały ponad pięć godzin.
Kresy.pl/Axios































