Ukraina widzi możliwość rozmów z Japonią o sprzęcie wojskowym po złagodzeniu przez Tokio zasad eksportu uzbrojenia. Kijów liczy przede wszystkim na inwestycje w system obrony powietrznej oraz udział Japonii w programach finansowania zakupów dla Ukrainy. Japoński rząd podkreśla jednak, że obecnie nie planuje przekazywania broni.
1 maja w Tokio ambasador Ukrainy w Japonii Jurij Łutowinow powiedział agencji Reuters, że złagodzenie japońskich zasad eksportu broni otwiera drogę do rozmów, które w przyszłości mogłyby doprowadzić do dostaw sprzętu wojskowego dla Kijowa.
Zmiany w przepisach zostały wprowadzone w kwietniu, gdy rząd Japonii zdecydował o największej od lat zmianie przepisów dotyczących eksportu uzbrojenia, otwierając drogę do sprzedaży broni za granicę. Decyzja oznacza odejście od powojennej, pacyfistycznej polityki bezpieczeństwa.
Kijów liczy, że Ukraina będzie mogła skorzystać z tego zastrzeżenia. Tokio nie zadeklarowało jednak publicznie gotowości do przekazania broni na Ukrainę.
Japońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało, że „Japonia obecnie nie zamierza przekazywać broni”, jednak nie wyjlucza to przyszłej sprzedaży, inwestycji, finansowania przez mechanizmy pośrednie albo współpracy technologicznej.
Warto przypomnieć, że pod koniec kwietnia japońska spółka Terra Drone zwiększyła inwestycje na Ukrainie, rozwijając produkcję dronów przechwytujących. Najnowszy japońsko-ukraiński projekt, Terra A2, ogłoszono 28 kwietnia, po wcześniejszym wejściu firmy w program Terra A1, realizowany od końca marca.
Japonia wiąże bezpieczeństwo Ukrainy z sytuacją w Indo-Pacyfiku, szczególnie w kontekście rosnącej potęgi wojskowej Chin i napięć wokół Tajwanu. Japońskie terytorium znajduje się około 110 km od Tajwanu, co sprawia, że Tokio obawia się skutków ewentualnego konfliktu w regionie.
Po rozpoczęciu przez Rosję wojny przeciwko Ukrainie w 2022 roku ówczesny premier Japonii Fumio Kishida ostrzegał, że „Ukraina dziś może być jutro Azją Wschodnią”. Za jego rządów zatwierdzono największą rozbudowę sił zbrojnych Japonii od czasów II wojny światowej, a premier Takaichi przyspieszyła ten plan po objęciu urzędu w październiku.
„Upadek Ukrainy będzie miał ogromny efekt domina” — powiedział Łutowinow. „Dlatego Indo-Pacyfik i kontynent europejski są nierozłączne z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa” — dodał ambasador Ukrainy w Japonii
W listopadzie premier Takaichi powiedziała prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu, że „Japonia stoi po stronie Ukrainy” i popiera działania na rzecz „sprawiedliwego i trwałego pokoju” tak szybko, jak to możliwe.
Ukraina, podobnie jak inne państwa zainteresowane japońskim sprzętem wojskowym, musiałaby zawrzeć z Tokio umowę o transferze technologii obronnych i sprzętu. Japonia podpisała takie porozumienia z 18 krajami, w tym z Niemcami, Australią, Filipinami i Wietnamem.
Rozmowy dotyczą także możliwego udziału Japonii w programie NATO PURL, czyli mechanizmie finansującym zakupy sprzętu produkcji amerykańskiej dla Ukrainy. W ramach tego programu dostarczono dotąd sprzęt i amunicję o wartości ponad 4 mld dolarów. W ubiegłym roku Australia i Nowa Zelandia zostały pierwszymi państwami spoza NATO, które dołączyły do tego mechanizmu.
„Każdy kraj może uczestniczyć w tym mechanizmie, szanując własne ramy prawne. Może to dotyczyć również broni nieśmiercionośnej” — powiedział Łutowinow.
Kijów widzi także możliwość współpracy z japońskimi firmami przy dywersyfikacji dostaw elektroniki i mikrokomponentów potrzebnych do produkcji dronów używanych na froncie. Według raportu ukraińskiego think tanku Snake Island Institute z 2025 roku w ukraińskim sektorze dronów dominowały wcześniej komponenty produkcji chińskiej.
W ambasadzie Ukrainy w Tokio prezentowany był bezzałogowy samolot bojowy Vampire firmy Skyfall, jednego z ukraińskich producentów tanich dronów. Spółka deklaruje obecnie moce produkcyjne pozwalające na eksport swoich produktów.
Administracja premier Takaichi planuje przedstawić w tym roku strategię obronną i plan zamówień wojskowych. Dokumenty mają zakładać znaczne zwiększenie liczby dronów powietrznych, morskich i lądowych, podobnych do systemów używanych przez Ukrainę do odpierania rosyjskich ataków.
„Nie jesteśmy krajem, który chciałby tylko prosić. Jesteśmy krajem, który również da nam to, czego potrzebujemy” — powiedział Łutowinow. „Technologia Japonii i doświadczenie Ukrainy, jeśli uda nam się je połączyć, powstanie produkt wysokiej klasy” — dodał ambasador.
Kresy.pl/Reuters






























