Prezydent USA Donald Trump zapowiedział telefoniczną rozmowę z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w poniedziałek rano. Po niej skontaktuje się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Donald Trump napisał w swoich mediach społecznościowych Truth Social w sobotę, że porozmawia z Putinem w poniedziałek rano.
„W poniedziałek o 10:00 będę rozmawiał telefonicznie z prezydentem Rosji, Władimirem Putinem. Tematem rozmowy będzie powstrzymanie «rozlewu krwi», w którym ginie średnio ponad 5000 rosyjskich i ukraińskich żołnierzy tygodniowo, oraz handel. Następnie będę rozmawiał z prezydentem Zełenskim z Ukrainy, a potem, wraz z prezydentem Zełenskim, z różnymi członkami NATO. Miejmy nadzieję, że będzie to owocny dzień, nastąpi zawieszenie broni i zakończy się ta bardzo brutalna wojna – wojna, która nigdy nie powinna się wydarzyć. Niech Bóg błogosławi nas wszystkich!” – napisał amerykański prezydent.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził państwowej rosyjskiej agencji informacyjnej, że trwają przygotowania do rozmowy telefonicznej między prezydentami USA i Rosji.
Przypominamy, że ostatni raz Trump i Putin rozmawiali 18 marca.
Rosja i Ukraina właśnie zakończyły w większości bezowocne rozmowy, pierwsze tego rodzaju od początku wojny, w Stambule.
Podczas piątkowych rozmów oba kraje poinformowały, że zgodziły się na wymianę po 1000 jeńców wojennych z każdej strony. Omawiano również kwestię zawieszenia broni oraz bezpośrednie rozmowy między prezydentem Rosji Władimirem Putinem a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Porozumienia ws. zawieszenia broni nie udało się jednak osiągnąć. Moskwa postawiła Ukrainie ultimatum, nakazując jej wycofanie się z części własnego terytorium w celu uzyskania zawieszenia broni „oraz innych niemożliwych i niekonstruktywnych warunków”. Chodzi o cztery obwody: doniecki, ługański, zaporoski i chersoński, które Rosja próbowała nielegalnie zaanektować w 2022 r. Rosja rości sobie prawa do tych regionów, lecz nie ma nad nimi pełnej kontroli.
Ukraina odrzuciła te warunki, uważając je za równoznaczne z kapitulacją i domaga się gwarancji swojego przyszłego bezpieczeństwa od mocarstw światowych, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych.
Kijów chce, aby Zachód nałożył ostrzejsze sankcje, jeśli Moskwa nie zaakceptuje propozycji Trumpa dotyczącej 30-dniowego zawieszenia broni, natychmiast zaczął mobilizować sojuszników, domagając się bardziej zdecydowanych działań.
Jak poinformował rzecznik Zełenskiego, zaraz po zakończeniu rozmów Wołodymyr Zełenski przeprowadził rozmowę telefoniczną z Trumpem oraz przywódcami Francji, Niemiec i Polski.
Brytyjski premier Keir Starmer powiedział, że stanowisko Rosji jest nie do przyjęcia i że przywódcy europejscy, Ukrainy i USA „ściśle zharmonizowali” swoje reakcje.
Kresy.pl/TheGuardian.com































