„Dwa rosyjskie myśliwce wykonały niski przelot nad platformą Petrobalticu na Morzu Bałtyckim” – przekazała Straż Graniczna. To drugi incydent z udziałem rosyjskich myśliwców, do którego doszło w piątek. Wcześniej trzy rosyjskie MiG-31 naruszyły estońską przestrzeń powietrzną.
Straż Graniczna poinformowała o wydarzeniu 19 września na platformie X o godz. 18:45. „Dwa rosyjskie myśliwce wykonały niski przelot nad platformą Petrobalticu na Morzu Bałtyckim. Naruszona została strefa bezpieczeństwa platformy. Powiadomione zostały Siły Zbrojne RP i inne służby”. Rzeczniczka prasowa MSWiA Karolina Gałecka przekazała, że samoloty przeleciały na wysokości około 150 m.
Dwa rosyjskie myśliwce wykonały niski przelot nad platformą Petrobalticu na Morzu Bałtyckim. Naruszona została strefa bezpieczeństwa platformy. Powiadomione zostały Siły Zbrojne RP i inne służby.#MorskiOddziałSG
— Straż Graniczna (@Straz_Graniczna) September 19, 2025
Orlen Petrobaltic jest przedsiębiorstwem górniczym zajmującym się poszukiwaniem oraz eksploatacją złóż ropy i gazu na polskim szelfie Bałtyku, prowadzi też „kompleksową obsługę logistyczną offshore, obsługę badań morza i zarządza flotą”.
Tego samego dnia doszło do zdarzenia w przestrzeni powietrznej Estonii. W piątek rano trzy rosyjskie myśliwce MiG-31 wleciały nagle w estońską przestrzeń powietrzną w rejonie wyspy Vaindloo nad Zatoką Fińską i przebywały tam łącznie 12 minut. O incydencie poinformował rząd Estonii, a także estoński nadawca ERR, który przekazał, że samoloty nie posiadały planów lotu, miały wyłączone transpondery i po wtargnięciu nie utrzymywały łączności radiowej z estońską kontrolą ruchu lotniczego.
„W tym roku Rosja już cztery razy naruszyła przestrzeń powietrzną Estonii, co samo w sobie jest nie do przyjęcia, ale dzisiejsze naruszenie, kiedy trzy myśliwce wleciały do naszej przestrzeni powietrznej, jest bezprecedensową zuchwałością – powiedział minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna. „Coraz intensywniejsze testowanie granic i rosnąca agresja Rosji muszą spotkać się z gwałtownym wzrostem presji politycznej i gospodarczej” – dodał. Według przekazów rządowych estoński minister obrony określił zdarzenie jako „bezprecedensowy i brutalny” incydent.
W przeszłości naruszenia przestrzeni powietrznej w Estonii trwały krócej niż minutę, natomiast dwa poprzednie naruszenia w tym roku trwały około czterech minut.
Politico poinformowało, że według „osób poinformowanych o sytuacji” włoskie myśliwce F-35 zostały poderwane z bazy lotniczej Ämari w celu odparcia rosyjskich myśliwców.
Do wcześniejszych incydentów naruszenia przestrzeni powietrznej NATO doszło po wtargnięciu rosyjskich dronów w przestrzeń powietrzną Polski i Rumunii na początku września.
Jak pisaliśmy, w nocy 10 września polską przestrzeń powietrzną miało naruszyć ponad 20 obiektów, z których część zestrzelono przy udziale holenderskich F-35. Premier Donald Tusk poinformował w Sejmie o 19 potwierdzonych przypadkach, podkreślając, że operacja trwała całą noc.
Kresy.pl/X
































