Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Ukraińska korporacja Roshen, znana dotąd przede wszystkim z wyrobów cukierniczych, rozpoczęła sprzedaż lodów. Rozszerzenie działalności może w przyszłości mieć znaczenie dla rynków ościennych, w tym dla Polski, gdzie produkty Roshen są już obecne w sieciach handlowych.
W Kijowie ukraińska korporacja Roshen rozpoczęła sprzedaż lodów, wchodząc oficjalnie w nowy segment rynku spożywczego – podała agencja Interfax-Ukraina. Produkty pojawiły się już w jednym z kijowskich sklepów flagowych Roshen.
Do sprzedaży wprowadzono początkowo 6 wariantów smakowych. Lody są oferowane pod markami Lacmi oraz Milky Splash, znanymi wcześniej z innych produktów koncernu. Sprzedaż prowadzona jest w 70-gramowych opakowaniach, a cena detaliczna na rynku ukraińskim wynosi od 48 do 60 hrywien. Za dystrybucję w Kijowie odpowiada państwowe przedsiębiorstwo Iziumynka, które należy do struktur korporacyjnych grupy Roshen.
W sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej przeprowadzony na zlecenie National Polish American Foundation zapytano mieszkańców Polski o to, jakie państwo będzie głównym mocarstwem XXI wieku.
Odpowiadając na tak postawione pytanie 51 proc. Polaków uznało za mocarstwo przyszłości Chiny. USA widziało w tej roli już tylko 34 proc. Natomiast 14 proc. uznało, że głównym mocarstwem nie będzie żaden z tych dwóch krajów. Inne były jednak odpowiedzi Polaków na pytanie o tym z kim współpracować powinna gospodarczo Polska.
56 proc. wskazało na tej płaszczyźnie Unię Europejską, 27 proc. wybrało USA, a 16 proc. Chiny. Pytani o współpracę w dziedzinie militarnej Polacy także preferowali UE (47 proc.), choć dużo większa proporcja Polaków nadal pokładała nadzieję w USA (44 proc.), natomiast niewielu stawiało pod tym względem na Chiny (8 proc.).
Do polskiego rządu mają docierać sygnały sugerujące, że prezydent Ukrainy może zrezygnować z przyjazdu do Polski na Konferencję Odbudowy Ukrainy – donosi Wirtualna Polska.
Pod koniec czerwca w Gdańsku ma odbyć się Konferencja Odbudowy Ukrainy, jednak udział prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w wydarzeniu pozostaje niepewny. Według informacji przekazywanych przez Wirtualną Polskę do polskiego rządu docierają sygnały ze strony ukraińskiej, że ukraiński przywódca może nie pojawić się na konferencji zaplanowanej na 25–26 czerwca.
W poniedziałek obradowała Kapituła Orderu Orła Białego, która miała wydać opinię dotyczącą wniosku prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie odebrania najwyższego polskiego odznaczenia prezydentowi Ukrainy.
Stały przedstawiciel Rosji przy Organizacji Narodów Zjednoczonych, Wasilij Niebienzja oświadczył, że jego państwo nie prowadzi obecnie żadnych negocjacji z Ukrainą.
„O ile wiem, obecnie nie toczą się żadne negocjacje, nie prowadzi się rozmów trójstronnych” - powiedział rosyjski dyplomata w wywiadzie dla „Wiesti”, którego fragment zacytowała we wtorek agencja informacyjna TASS. „Kijów nie jest gotowy na żadne kompromisy, a wojna jest dla nich dobrym źródłem dochodu, zwłaszcza dla przywódców, a przede wszystkim dla Zełenskiego” - dodał Niebienzja.
„Zełenski na poważnie odrzucił nasze warunki powrotu do miejsca, gdzie rozpoczął się konflikt, do jego genezy, do konieczności zapewnienia bezpieczeństwa zarówno Ukrainie, jak i Rosji, do poszanowania praw jego narodu w jego kraju” - twierdził Niebienzja uznając, iż "Nie może to stanowić fundamentu dla jakichkolwiek poważnych negocjacji".
Komisja Europejska rozważa zmiany w systemie ETS. Według ustaleń „Financial Times” darmowe uprawnienia do emisji CO2 mogłyby być przyznawane także po 2039 roku, jeśli firmy będą inwestować na terenie Unii Europejskiej. W zeszłym roku podmioty objęte mechanizmem zapłaciły 43 mld euro za uprawnienia do emisji.
Komisja Europejska pracuje nad zmianami w Europejskim Systemie Handlu Emisjami, a propozycje reformy ETS mają zostać przedstawione w połowie lipca. Według ustaleń „Financial Times” Bruksela rozważa przedłużenie bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 po 2039 roku, ale pod warunkiem inwestowania przez firmy na terenie Unii Europejskiej.
ETS został wprowadzony w 2005 roku, aby przygotować państwa członkowskie do realizacji postanowień Protokołu z Kioto, który zobowiązywał kraje rozwinięte do redukcji emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 5 proc. wobec poziomu z 1990 roku. Mechanizm nakłada na przedsiębiorstwa obowiązek posiadania uprawnień do emisji dwutlenku węgla, a część z nich była dotąd przyznawana bezpłatnie.
W stolicy Kazachstanu, Astanie odbyła się kolejna runda rozmów C5+1 między USA a krajami Azji Środkowej na temat kluczowych surowców naturalnych.
Specjalny wysłannik USA ds. Azji Południowej i Środkowej, Sergio Gore, oświadczył, że Waszyngton zamierza aktywniej współpracować z regionem, który jest postrzegany jako ważny węzeł globalnego handlu, transportu, bezpiecznych łańcuchów dostaw, zrelacjonował jego wystąpienie portal Fergana. Środowe spotkanie odzwierciedla wzmocnione za rządów Trumpa zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w tym regionie świata.
I właśnie do tego odniósł się Gore w swoim przemówieniu Gore mówiąc, że Azja Środkowa „nie otrzymała od Stanów Zjednoczonych należnej jej uwagi”, a administracja Donalda Trumpa postanowiła to zmienić. „Ten region jest dla nas ważny, chcemy angażować się w jego sprawy i szukać rozwiązań korzystnych dla obu stron – Stanów Zjednoczonych i waszych krajów” - zacytowała Fergana.
Szanowny panie DT, czy to, że liżemy rowy Niemcom nie wystarczy?
Musimy jeszcze lizać Ukraińcom?
DT ma osobiste powody do wdzięczności wobec banderowców. Bo to dzięki temu, co Zełenski odzełenził w ONZ na kilka miesięcy przed wyborami, a potem hucpa z ukraińskim zbożem, wywarły istotny wpływ na wynik wyborów w Polsce jesienią 2023 r.
Chociaż, oczywiście, PiS przegrał za własne “zasługi”, ale banderowcy też pomogli.