Litewski poseł Vytautas Sinica, reprezentujący nacjonalistyczną Nacionalinis Susivienijimas wypowiedział się w sprawie wystosowanego przez chargé d’affaires RP w Wilnie Grzegorza Poznańskiego listu otwartego do ministra kultury Litwy, Šarūnas Birutisa.
Grzegorz Poznański odniósł się do słów kierownika litewskiej Inspekcji Językowej, który wezwał do likwidacji szkół z polskim językiem naucznia.
Vytautas Sinica nie mógł przejść nad tym do porządku dziennego i napisał na swoim profilu facebookowym:
POLSKA WYCHOWUJE, JAK ZWYKLE
Polski dyplomata na Litwie oficjalnie domaga się od litewskiego rządu ukarania państwowego inspektora językowego, doc. Audriusa Valotki, za jego komentarze dotyczące języka państwowego i szkół mniejszościowych. Valotka w programie ALFA TV, w którym obaj uczestniczyliśmy, wypowiedział ostre słowa, wśród których znalazło się także stwierdzenie o konieczności likwidacji szkół z innym językiem nauczania (zarówno rosyjskich, jak i polskich), oraz o tym, że obecnie Litwa dopuściła do powstania polskojęzycznych gett, takich jak w Solecznikach.
Valotka mógłby wyrażać się łagodniej, ale nic – absolutnie nic – w jego słowach nie jest kłamstwem ani w żadnym stopniu nieprawdą. Ma rację. Nietrudno udowodnić, że w Solecznikach przez dziesięciolecia tworzyło się informacyjne i językowe getto. Coroczne wyniki egzaminów to potwierdzają. Wyniki badań opinii publicznej, dotyczące stosunku do Putina i Krymu, mówią jeszcze więcej.
Bardziej skandaliczne od wszystkich wypowiedzi Valotki jest coś innego. Że sąsiedni kraj ośmiela się pouczać litewskich urzędników, co mają mówić, co mają pozwalać lub za co karać litewskich polityków. Mam nadzieję i wierzę, że Šarūnas Birutis nie ulegnie presji tak, jak robił to Simonas Kairys. Audrius Valotka wygrał konkurs i powinno mu być wolno swobodnie pracować oraz wypowiadać się na temat polityki językowej. To konstytucyjne prawo każdego obywatela Litwy.
kresy.pl/www.facebook.com















