Rząd Élisabeth Borne już w poniedziałek stał się celem pierwszego wniosku o wotum nieufności. Wniosek został odrzucony.

Wniosek został złożony przez radykalnie lewicową Niepokorną Francję (FI), która wraz ze swoimi lewicowymi koalicjantami tworzy naczelną siłę opozycji (NUPES). Po trzech godzinach debaty, wniosek poparło tylko 155 deputowanych na 577. To zaledwie czterech więcej niż posiadają wszystkie lewicowe partie.

Rząd Borne przetrwał mimo tego, że jest rządem mniejszościowym. Pro-prezydenccy liberałowie nie zdołali bowiem pozyskać żadnych stałych koalicjantów, choć nowa-stara premier, po rekonstrukcji swojego gabinetu ogłosiła program zawierających postulaty lewicy.

Wniosku o wotum nieufności nie poparło ani Zgromadzenie Narodowe Marine Le Pen, ani centroprawicowi Republikanie.

„To taktyczny wniosek o wotum nieufności. To NUPES chce zaprezentować się jako jedyna prawdziwa opozycja wobec Macrona, powiedzą, że wszystkie inne partie opozycyjne są współwinne z Macronem, powiedzą, że Macron jest wspierany przez skrajną prawicę” – skomentowała Ariane Bogain z Northumbria University, którą zacytowała France24.

Poniedziałkowe głosowanie miało miejsce, w kontekście medialnych zarzutów wobec prezydenta Emmanuela Macrona wobec jego poparcia dla Ubera, gdy był ministrem gospodarki w latach 2014-2016.

Śledztwo dziennikarskie przeprowadzone przez konsorcjum mediów, w tym francuską gazetę Le Monde, wykazało, że Macron odbył kilka niezgłoszonych spotkań z kierownictwem Ubera, gdy był ministrem gospodarki. Według medialnych doniesień „tajna umowa” oznaczała, że Macron obiecał pomóc Uberowi w obejściu przepisów wprowadzonych w 2014 r., które miały na celu uregulowanie nowych usług transportu wynajmowanego dzięki aplikacji.

Le Monde opisał Macrona jako „więcej niż kibica, prawie partnera” dla Ubera podczas 17 spotkań, które on lub jego pracownicy odbyli z kierownictwem firmy w czasie, gdy firma miała do czynienia z wieloma dylematami prawnymi, relacjonuje France24.

france24.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz