Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Po szczycie G7 przywódcy państw grupy zapowiedzieli zwiększenie dostaw systemów obrony powietrznej, pocisków przechwytujących i zdolności dalekiego zasięgu dla Ukrainy. Ponadto Kijów ma otrzymać licencje na produkcję systemów obrony powietrznej i broni do uderzeń dalekiego zasięgu. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz mówił o zgodzie amerykańskich firm.
W środę po drugim dniu szczytu G7 w Évian przywódcy państw grupy zadeklarowali zwiększenie wsparcia wojskowego dla Ukrainy oraz presji na Rosję. Jak podał francuski dziennik „Le Parisien”, powołując się na źródło dyplomatyczne, państwa G7, w tym USA, mają umożliwić produkcję na licencji na Ukrainie systemów obrony powietrznej oraz uzbrojenia do uderzeń dalekiego zasięgu.
G7 to nieformalne forum polityczne zrzeszające Stany Zjednoczone, Japonię, Niemcy, Wielką Brytanię, Francję, Włochy i Kanadę. Podczas szczytu przywódcy zadeklarowali także zwiększenie nacisku na Rosję, aby doprowadzić do zakończenia wojny na Ukrainie.
Jak wynika z ustaleń niemieckiego „Der Spiegel”, Ursula von der Leyen zapowiedziała postulat ograniczenia przyjmowania uchodźców wojennych z Ukrainy, głównie mężczyzn zdolnych do służby wojskowej. Wcześniej podobne chęci deklarowali inni unijni politycy.
Przed nadchodzącym szczytem Unii Europejskiej przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała propozycję ograniczenia uproszczonych zasad przyjmowania obywateli Ukrainy w państwach UE — podał niemiecki „Der Spiegel”, powołując się na list do europejskich szefów państw i rządów.
Zakres tymczasowej ochrony ma zostać ograniczony w taki sposób, aby dalsze obowiązywanie ochrony nie osłabiało zdolności Ukrainy do samoobrony.
Radosław Sikorski podkreśla, że Polska powinna uczestniczyć w negocjacjach dotyczących zakończenia wojny na Ukrainie. Szef MSZ ocenił, że Niemcy i Francja nie są dziś wystarczająco silnym duetem, by samodzielnie wyznaczać kierunek całej Unii Europejskiej.
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w sobotnim wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” podkreślił, że Polska powinna brać udział w rozmowach dotyczących przyszłości Ukrainy i zakończenia wojny. Argumentował, że Warszawa ponosi szczególne ryzyko związane z konfliktem za wschodnią granicą.
Jeszcze przed wakacjami dla kierowców zostanie oddany 300-km odcinek drogi ekspresowej S6 łączący Szczecin z Gdańskiem – poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Droga jest częścią międzynarodowej trasy Via Hanseatica łączącej miasta przy Bałtyku – od niemieckiej Lubeki po łotewską Rygę.
26 czerwca kierowcy będą mogli przejechać pełną trasą S6 ze Szczecina do Gdańska. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak potwierdził w rozmowie z „Super Expressem”, że przed wakacjami otwarte zostaną brakujące odcinki drogi ekspresowej w województwie pomorskim.
W granicach województwa zachodniopomorskiego trasa w kierunku wschodnim od Szczecina jest już gotowa. Prace kończą się na ostatnich fragmentach S6 na Pomorzu, gdzie do udostępnienia kierowcom pozostało 40 km drogi.
Według organizacji rosyjskiej diaspory Litwa deportowała do obwodu królewieckiego obywatela Rosji, który zdezerterował z jej armii, nie chcąc walczyć na Ukrainie.
Informację taką podał emigracyjny portal rosyjski Meduza. Powołuje się on projekt „Słowo obrony", który miał monitorować sytuację Rosjanina. Informacje nie są konkretne, bowiem nie podano personaliów figuranta sprawy. Odniosła się już do niej litewska służba graniczna VSAT. Przyznała on, że zatrzymała obywatela Rosji, który przekroczył nielegalnie granicę 29 grudnia. Został on osadzony w areszcie pod zarzutem nielegalnego przekroczenia granicy. Tam złożył wniosek o azyl na Litwie.
19 maja został zwolniony i umieszczony w ośrodku rejestracji cudzoziemców. Wkrótce jednak został ponownie aresztowany na mocy postanowienia sądu. Zarzuty nie zostały sprecyzowane. VSAT twierdzi, że Rosjani w końcu sam poprosił o powrót do ojczyzny.
Dmytro Kułeba wypowiedział się na temat relacji polsko-ukraińskich w ubiegłotygodniowej rozmowie z TSN. Były minister spraw zagranicznych Ukrainy odniósł się m.in. do polityki historycznej, kwestii ludobójstw na Wołyniu oraz stanowiska prezydenta Karola Nawrockiego wobec Kijowa.
Orbán zadeklarował, że walczy z zagranicznymi “panami” obecnej opozycji