Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Premier Donald Tusk postanowił sięgnąć po słowa papieża-Polaka, które wygłosił on w czasie pielgrzymki na Ukrainę przed ćwierćwieczem.
„25 lat temu we Lwowie Jan Paweł II powiedział: <<Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności>>” - napisał na portalach społecznościowych premier.
W ten sposób szef rządu odniósł się do obecnych napięć między Polakami a Ukraińcami. Spór między Warszawą a Kijowem zaostrzył się po decyzji prezydenta Ukrainy o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Prezydent Karol Nawrocki już 29 maja ocenił tę decyzję jako „bardzo krytycznie” i stwierdził, że Zełenski „dostarczył wiele tlenu rosyjskiej propagandzie”.
Publicysta „Krytyki Politycznej” Sławomir Sierakowski w niedzielnym wydaniu programu „Wydarzy się” na antenie TVP Info stwierdził, że prezydent „niszczy sojusz strategiczny z Ukrainą” i „zachowuje się jak taki regularny zdrajca”.
Wypowiedź padła w kontekście zbliżającej się konferencji odbudowy Ukrainy w Gdańsku i odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Sierakowski skrytykował moment podjęcia decyzji wobec Zełenskiego i przedstawił ją jako uderzenie w relacje polsko-ukraińskie.
„To jest prezydent antypolski. Człowiek, który niszczy sojusz strategiczny z Ukrainą, który jest warunkiem polskiej niepodległości [...] Nawrocki nigdy nie powinien być polskim prezydentem. To jedyny prezydent w historii, wybrany nieznaną liczbą głosów, z kompromitującą absolutnie biografią i który w tej chwili zachowuje się jak taki regularny zdrajca” – stwierdził Sierakowski.
Doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow oświadczył we wtorek, że przedstawiciele Unii Europejskiej podejmowali próby nawiązania kontaktów z Moskwą. Rosyjski urzędnik twierdził też, że Moskwa jest gotowa do dialogu z Brukselą.
Uszakow wypowiedział się we wtorek na marginesie XII Międzynarodowego Forum Naukowo-Eksperckiego „Czytania Primakowskie”. Odpowiadając na pytanie Interfaxu, czy ze strony Unii Europejskiej były próby nawiązania kontaktów z Rosją, powiedział: „Jakieś próby były”.
Na doprecyzowujące pytanie, czy Moskwa jest gotowa do dialogu z UE, doradca Putina odpowiedział krótko: „Jesteśmy gotowi”.
Teheran będzie wydawał swoje dochody z ropy naftowej według własnego uznania, powiedział rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych na kontrę do Donalda Trumpa.
„W odniesieniu do zamrożonych aktywów podejmiemy decyzje korzystne dla naszego kraju” – powiedział rzecznik MSZ Iranu, Esmaeil Baghei, którego słowa zacytowała we wtorek agencja informacyjna Interfax. W ten sposób odniósł się do deklaracji prezydenta USA o tym, że pieniądze jakie Irańczycy pozyskają przez sprzedaż swojej ropy i produktów naftowych, zwolnionych wczoraj przez USA z sankcji, mają zostać wydane na zakup amerykańskich produktów rolno-spożywczych.
Komentując słowa Trumpa dotyczące zakupów od amerykańskich rolników, Baghei powiedział „To ciekawe, że filozofia i cel wojny – zniszczenie irańskiej cywilizacji i upadek Iranu – zostały przekształcone w wzbogacenie amerykańskich rolników” - zacytowała agencja informacyjna Interfax. Nawiązał wyraźnie do kwietniowych gróźb amerykańskiego prezydenta, który straszył, że "cała ta cywilizacja umrze dziś w nocy i nigdy nie zostanie przywrócona".
Izraelska armia utknęła w walkach o miasto Nabatija i wzgórze Ali Tahir. Bojownicy Hezbollahu od wielu dni skutecznie odpierają tam ponawiane ataki przeciwników.
Organizacja libańskich szyitów uczyniła Al Tahir swoją twierdzą. Wzgórze jest przekopane licznymi tunelami sięgającymi aż kilku okolicznych miejscowości i umocnionymi stanowiskami obronnymi, magazynami, stanowiskami dowodzenia, co uczyniło je poważną przeszkodą dla izraelskiej armii próbującej okupować południowy Liban. Znajdują się tam członkowie oddziału Hezbollahu - Badr.
Kilka tysięcy osób wyszło w centrum Kijowa na marsz zorganizowany przez organizacje homoseksualistów i transseksualistów, domagających się przywilejów prawnych dla tych grup.
Tak zwana "Kyiv Pride" maszeruje w centrum ukraińskiej stolicy. Zgromadzeni skandują okrzyki: „Buntujcie się, walczcie, nie rezygnujcie ze swoich praw”, „Ręce precz do praw człowieka”, „Sława nacji, precz z dyskryminacją". Postulatami jaki promuje manifestacja jest uchwalenie związków partnerskich dla homoseksualistów w ramach ukraińskiego prawa i zblokowanie projektu nowego Kodeksu Cywilnego, w którym zapisano definicję małżeństwa, jako związku kobiety i mężczyzny, jak zrelacjonował portal Hromadske.
Premier Republiki Serbskiej zdołał uniknąć aresztowania na zelecenie sądu Bośni i Hercegowiny