Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Rosyjskie służby tymczasowo wyłączyły część specjalnego systemu monitoringu wykorzystywanego do ochrony Władimira Putina i jego najbliższego otoczenia — podał 7 czerwca „Financial Times”, powołując się na dwa źródła znające sprawę.
Według dziennika decyzja zapadła po zabiciu w Teheranie irańskiego przywódcy Alego Chameneiego. Rosyjskie służby miały uznać, że system kamer, który ma zwiększać bezpieczeństwo Putina, może zostać wykorzystany przez obce wywiady do ustalenia jego położenia.
FT podał, że system chroniący rosyjskiego przywódcę jest odrębny od miejskiej sieci monitoringu w Moskwie, obejmującej około 300 tys. kamer. Został ponownie uruchomiony dopiero po pracach inżynierów, którzy mieli próbować odizolować go od internetu i ograniczyć możliwość zdalnego przejęcia.
Opozycyjne rosyjskie media podkreślają, że zastrzelony w poniedziałek w Białej Podlaskiej obywatel Rosji, był krytycznie nastawiony wobec jej władz.
Choć polska policja nie ujawniła jeszcze personaliów zastrzelonego dziś 44-letniego obywatela Rosji, lokalne portale twierdzą, że jest to Robert Kuzowkow znany też po pseudonimem Siemion Skriepiecki. Urodził się w odległej Republice Ałtaju. W środowiskach rosyjskiej opozycji znany był z rysowania karykatur polityków. Narysował ironiczne portrety Władimira Putina, Aleksandra Łukaszenki, Ramzana Kadyrowa, ale też Aleksieja Nawalnego, jak podał emigracyjny, opozycyjny portal Meduza. Miał być krytycznie nastawiony wobec obecnych władz Federacji Rosyjskiej.
Jeden z ostatnich performansów artysty miał miejsce 12 czerwca. W tym dniu święta narodowego Rosji przyjechał do Berlina i zorganizował pikietę z narysowanymi przez siebie karykaturami Józefa Stalina i Putina.
We wtorek nad ranem czasu polskiego swój pierwszy mecz na mistrzostwach świata w piłce nożnej rozegra reprezentacja Iranu. Fakt ich organizacji w kraju wojennego wroga Irańczyków nałożył na ich piłkarzy dodatkową presję.
Gdy 28 lutego USA wraz z Izraelem dokonały zbrojnej agresji na Iran pod znakiem zapytania stanęło samo uczestnictwo reprezentacji tego ostatniego w północnoamerykańskim Mundialu. Tak się bowiem złożyło, że wszystkie mecze grupowe Irańczycy muszą rozegrać w Stanach Zjednoczonych. Najbliższy już we wtorek o godz. 4 czasu warszawskiego w Los Angeles.
Wkrótce po rozpoczęciu amerykańskiego ataku irański związek piłki nożne rozważał zbojkotowanie turnieju. Potem domagał się przeniesienia meczów z udziałem Irańczyków poza terytorium USA. Ostatecznie organizator mistrzostwa - FIFA nie przystała na takie rozwiązanie.
We poniedziałek rozpoczął się szczyt klubu G7, który ma miejsce w Alpach francuskich w Évian-les-Bains. Przy jego okazji odbyło się już spotkanie przywódców USA i Ukrainy.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem, a także z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, odgrywającym rolę gospodarza szczytu. Niewiele wiadomo o odrębnym spotkaniu Zełenskiego lub spotkaniach z przywódcami dwóch mocarstw zachodnich. Fotografia zamieszona przez agencję informacyjną UNIAN sugeruje, że rozmowie prezydenta Ukrainy z Trumpem asystował szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio.
Według źródeł zaznajomionych z rozmowami spotkanie trwało około 30 minut i było pierwszym bezpośrednim kontaktem Zełenskiego i Trumpa od ponad czterech miesięcy. Macron miał w nim wziąć udział, jak podał portal Kyiv Independent, jest nawet przedstawiany jako ktoś, kto doprowadził do tego spotkania w kuluarach.
Wysoki rangą irański urzędnik przekazał agencji Reutera szczegóły projektu memorandum między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Dokument ma obejmować m.in. ponowne otwarcie cieśniny Ormuz, odstępstwa od sankcji naftowych, uwolnienie części irańskich aktywów oraz rozmowy o programie nuklearnym.
Wysoki rangą irański urzędnik przekazał w niedzielę agencji Reutera, że końcowy projekt memorandum między Iranem a Stanami Zjednoczonymi obejmuje szereg kwestii spornych, od irańskiego programu nuklearnego po ponowne otwarcie cieśniny Ormuz i amerykańskie odstępstwa od sankcji naftowych.
W wywiadzie dla redaktora naczelnego Gremi Media, Kazimierz Wóycicki zrównał Armię Krajową z UPA twierdząc, że ta pierwsza "tak samo mordowała kobiety i dzieci".
Już na początku opublikowanego w sobotę wywiadu Wóycicki stwierdził, że "nie ma nić bardziej naturalnego" niż nazwanie jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy jednostką "Bohaterów UPA". Stwierdził, że nie bulwersuje go to "ani trochę". Gloryfikację ludobójczej organizacji nazwał "odbudowywaniem pamięci" Ukraińców. Zapytany czy nie obawia się perspektywy, że Stepan Bandera lub Roman Szuchewycz zajmą główne miejsca w "panteonie narodowym" Ukrainy, Wóycicki odpowiedział - "absolutnie się nie boję".
"Bandera to jest człowiek, który walczył o niepodległość Ukrainy. Zachowywał się mniej więcej tak, jak Piłsudski przed pierwszą wojną światową" - uzasadnił swoją postawę publicysta.
Prezydent Turcji grozi interwencją w Strefie Gazy, oskarżając Netanjahu o ludobójstwo