Po tygodniu przeradzających się w zamieszki przeciwników systemu politycznego Iranu, na ulice masowo wyszli w piątek zwolennicy władz Islamskiej Republiki.

Masowe manifestacje zwolenników obecnego systemu politycznego Iranu i jego zasad odbyły się w piątek. Centralna akcja odbyła się w stolicy kraju Teheranie, gdzie do tysięcy zgromadzonych przemówił prezydent Ebrahim Raisi. Nazwał on wychodzących na ulice przeciwników systemu Islamskiej Republiki „wrogami państwa”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Powodują zamieszki i niepokoje. Myślą, że takimi działaniami mogą zatrzymać naród. Ogłaszaliśmy wiele razy, że jeśli ktoś ma uczciwe uwagi, to będziemy ich słuchać. Jednak anarchii podważającej bezpieczeństwo narodowe, bezpieczeństwo ludzi, nikt nie będzie ulegał” – mówił Raisi, jak przekazał portal Euronews.

Zebrani, z licznymi flagami Iranu, portretami najwyższego przywódcy Alego Chamenejego, skandowali hasła potępiające protestujących przeciwko zasadom systemu politycznego Islamskiej Republiki Iranu, ale też przeciwko Izraelowi i USA.

 

Manifestacje tego rodzaju odbyły się nie tylko w Teheranie, ale i innych miastach Iranu. Agencja informacyjna Mehr opublikowała fotografie takich zgromadzeń w Maszahdzie, Hamedanie. Napisała, że odbyły się one także w Kom i Tabrizie.

W ubiegłym tygodniu irańskie władze aresztowały 22-letnią etniczną Kurdyjkę Mahsy Amini za nieprawidłowe nakrycie głowy. W areszcie zemdlała i zapadła w śpiączkę. Zmarła po trzech dniach.

W kraju wybuchła fala protestów, których nagrania pojawiły się w sieci. Ich uczestnicy twierdzą, że Amini zmarła na skutek uderzenia pałką przed jednego z funkcjonariuszy. W czasie manifestacji Iranki palą swoje hidżaby. Protesty rozpoczęły się w irańskiej prowincji Kurdystan. Następnie rozprzestrzeniły się na innego regiony w północno-zachodnim Iranie.

Manifestacje przeradzają się w starcia z funkcjonariuszami służb i niszczenie mienia. Według szacunków z soboty zginęło około 50 osób, w tym funkcjonariusze.

euronews.com/eng.mehrnews.com/apnews.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz