Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Abp Światosław Szewczuk w rozmowie z KAI bronił odwoływania się przez Ukrainę do UPA, przedstawiając ją jako część „ukraińskiej walki narodowowyzwoleńczej przeciwko sowieckiej dominacji”. Relację z rozmowy opublikował w niedzielę „Gość Niedzielny”, który w pierwotnej wersji artykułu napisał o „tragedii wołyńskiej”.
Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego odniósł się do polsko-ukraińskich sporów historycznych w kontekście 25. rocznicy wizyty Jana Pawła II na Ukrainie. W materiale opublikowanym w niedzielę przez „Gościa Niedzielnego” hierarcha przekonywał, że współczesne ukraińskie odwołania do UPA nie mają być wymierzone w Polaków.
„Dzisiaj, jeśli chodzi o Ukrainę, która jest w stanie wojny, historyczna pamięć o stosunkach ukraińsko-polskich, samo wspomnienie wydarzeń z udziałem UPA, nie ma w żadnym wypadku charakteru antypolskiego. Odwołanie się do bohaterskiej historii ukraińskiej walki narodowowyzwoleńczej przeciwko sowieckiej dominacji nie ma absolutnie żadnego antypolskiego wydźwięku, ponieważ dzisiaj Ukraina jest w stanie wojny o niepodległość z Rosją. Dziś dla nas Polska jest przyjacielem i partnerem. Przez myśl nikomu nie przechodzi, że możemy dziś zrobić coś, co mogłoby urazić Polaków. Przede wszystkim Ukraińcy uważają dziś Polaków za swoich braci i przyjaciół” – mówi arcybiskup większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk.
Rektorat Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie w apelu do Polaków odniósł się do sporu wokół decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
Autorzy oświadczenia stwierdzili, że tylko Ukraińcy mają moralne prawo decydować, na jakich przykładach chcą się wzorować.
Autorzy apelu UKU zwrócili się do „przyjaciół i partnerów w Polsce”, zapewniając, że słyszą ich głosy i doceniają próby powstrzymywania „lawiny nienawiści”. W tekście napisano, że Ukraińcy znają podobne poczucie rozpaczy z okresu przed Rewolucją Godności, gdy — jak stwierdzono — było im wstyd, że o Ukrainie myślano przez pryzmat działań ówczesnej elity politycznej.
Policja zatrzymała w piątek 22-letniego obywatela Kolumbii podejrzewanego o napad na kantor przy ulicy Piotrkowskiej w centrum Łodzi. Mężczyzna miał sterroryzować pracownicę przedmiotem przypominającym broń palną i uciec z pieniędzmi w różnych walutach.
Do napadu doszło w piątek rano. Według RMF FM zdarzenie miało miejsce około godziny 9:00, a TVP3 Łódź podała, że policjanci otrzymali zgłoszenie po godzinie 8:00. Do kantoru wszedł mężczyzna z przedmiotem przypominającym broń palną. Napastnik zażądał od pracownicy wydania pieniędzy, po czym uciekł.
Iran ogłosił zamknięcie Cieśniny Ormuz po atakach Izraela na południowy Liban, co Teheran uznał za naruszenie porozumienia mającego prowadzić do zakończenia wojny. Dzień po zawieszeniu broni z Hezbollahem, Izrael dokonał kolejnych ataków, w których zginęło co najmniej 16 osób.
W sobotę irańskie Centralne Dowództwo Khatam al-Anbiya ogłosiło zamknięcie Cieśniny Ormuz dla ruchu statków.
„W związku z wyraźnym naruszeniem przez Stany Zjednoczone zobowiązań dotyczących pierwszego artykułu memorandum o porozumieniu w sprawie zakończenia wojny oraz w odpowiedzi na ciągłe i nieustanne naruszenia zawieszenia broni przez reżim syjonistyczny w południowym Libanie, które doprowadziły do brutalnego zabicia i wysiedlenia setek tysięcy niewinnych ludzi na tym terytorium, a także biorąc pod uwagę niewycofanie się okupacyjnych sił syjonistycznych z południowego Libanu, ogłasza się, że Cieśnina Ormuz zostanie zamknięta dla ruchu statków” — przekazało irańskie Centralne Dowództwo Khatam al-Anbiya.
Wołodymyr Hrojsman zwrócił Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, który otrzymał w 2011 roku jako mer Winnicy. Były premier Ukrainy oświadczył, że robi to „w geście solidarności z Ukrainą i prezydentem Zełenskim”. (more…)
W telewizyjnym wystąpieniu transmitowanym w sobotę prezydent Boliwii Rodrigo Paz ogłosił wprowadzanie stanu wyjątkowego na całym terytorium państwa.
Od ponad sześciu tygodnia w południowoamerykańskim państwie trwają masowe protesty przeciwko liberalnej polityce wybranego w zeszłym roku prezydenta. Przeradzały się już one w zamieszki, ale główną ich formą stały się blokady dróg, skutkujący już problemami w zaopatrzeniu w podstawowe produkty w dużych miastach, zwłaszcza głównym administracyjnym ośrodku - La Paz. Protesty doprowadziły już do do 365 aresztowań. 37 osób zostało rannych.
Prezydent zdecydował się na ogłoszenie stanu wyjątkowego na 90 dni, co pozwala mu na użycie wojska przeciwko protestującym. "The Guardian" donosi, iż do rozbicia blokad drogowych policja i wojsko chcą użyć buldożerów.
Izraelczycy rozszerzają swoją kontrolę w Strefie Gazy wbrew porozumieniu rozejmowemu